IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Podbój świata? No problem!

Go down 
AutorWiadomość
Mariko

avatar

Female Liczba postów : 93
Join date : 10/04/2015
Age : 21

PisanieTemat: Podbój świata? No problem!   Sob Cze 27, 2015 7:30 pm

Cóż... można powiedzieć, że klikając "tak" w oknie dialogowym na komputerze, wylądowałeś w samym środku totalnej niewiadomej. W sumie to może nie aż tak kompletnej pustce, ale na pewno nie są to znane ci tereny. Na dodatek istota, na którą spadłeś, okazała się być dziwnym fioletowo-białym stworzeniem chomikopodobnym z uszami przypominającym skrzydła nietoperza. Tak więc jak widać – nowa gra zapowiada się ekscytującą, ale czy to aby na pewno nadal gra? W końcu czujesz wyraźnie lekki ból tyłka po upadku, a cala okolica wygląda realnie... no i komputer zniknął.
- Gdzie jesteś, tak? – stworzenie powtórzyło twoje pytanie z nutką niedowierzania w głosie, jednak kilka sekund później potrząsnął przecząco głową, unosząc się za pomocą swych uszu do góry. Z dwóch stron otaczały was strome zbocza, natomiast przez środek tak powstałego wąwozu płynęła drobna rzeczka. Jednym słowem – wylądowaliście obaj w kanionie. W międzyczasie wyczułeś jeszcze w swojej dłoni nieznany ci przedmiot, którym okazało się być małe elektroniczne urządzenie przypominające trochę zegarek. Niestety, nie zdążyłeś go dokładniej zbadać, ponieważ ssak powrócił z zadowoloną miną.
- Znajdujemy się na południu Digital World, między terytoriami Greymonów i Firamonów – odpowiedział w końcu, jednak chwilę potem wybuchł. – Ja im dam! Jam jest potężny i niezwyciężony Tsukaimon! Wrócę tam jeszcze by dokonać sądu na nich! – wykrzyknął wyraźnie czymś wkurzony... tylko czym?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hideo

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 06/06/2015

PisanieTemat: Re: Podbój świata? No problem!   Pon Cze 29, 2015 12:42 am

Wszystko wokół niego działo się strasznie szybko. Przechodził  już wcześniej gry które rozpoczynają się bardzo dynamicznie, ale ta biła wszystkie rekordy. Nie było żadnego ekranu logowania, ładowania, samouczka i innych tego typu pierdół znajdujących się w każdej grze internetowej. Do tego znajdował się w czymś jakby wirtualna rzeczywistość, a przecież jest to technologia która dopiero raczkuje i na pewno nie pozwala na odczuwanie bólu, a On go czuł i to dość wyraźnie. Dzięki tym wszystkie argumenty zaczął powoli uświadamiać sobie, że wszystko co aktualnie go otacza nie jest grą. Uświadomienie sobie tego spowodowało, że poczuł lęk, ale też i wielką fascynację. W końcu była to szansa na nowe, mniej nudne życie. Dopiero gdy mały stworek przedstawiający się jako Tsukaimon, odpowiedział mu na pytanie chłopka wstał i zaczął się rozglądać. Hideo sporo w życiu podróżował, choć nigdy z własnej woli, to zawsze rodzice go do tego zmuszali to i tak nigdy wcześniej nie widział kanionu. Nie miał pojęcia czym jest wspomniany przez uszatego Digital World, ani te całe Greymony, czy  Firamony, ale to wszystko zaczynało go powoli coraz bardziej fascynować, jak żadna inna gra wcześniej. Nagle przypomniał sobie o trzymanym w ręku urządzeniu przypominającym duży stoper, lub zegarek. Już miał zadać pytanie czym dokładnie jest to dziwne urządzenie, kiedy nagle Tsukaimon niespodziewanie zaczął krzyczeć coś o sądach i zemście. Wyglądało to na typowe teksty czarnych charakterów, ale stworek wyglądał bardziej jak potwory do zabicia na pierwszych poziomach niż główny czarny charakter. Przez chwile przemknęła mu przez głowę myśl, żeby zaatakować uszatego, ale przypomniał sobie, że to nie jest zwykła gra, o ile w ogóle nią jest. Odrzucając pomysł ataku postanowił, że zanim cokolwiek zrobi musi dowiedzieć się więcej.
-Wygląda na to że, nieźle cię wkurzyli. Co się dokładnie stało, a no i tak w ogóle to czym jest to coś?- Mówiąc to pokazał Tsukaimonowi dziwaczny zegarek znajdujący się w jego ręce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko

avatar

Female Liczba postów : 93
Join date : 10/04/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Podbój świata? No problem!   Pon Lip 06, 2015 11:04 pm

Uszaty stworek już szykował się do udzielenia odpowiedzi na pierwszą część pytania, jednak dosłyszawszy resztę i zobaczywszy tajemniczy przedmiot, dosłownie zamarł w bezruchu. Otwarty pyszczek i niedowierzanie w oczach - to Hideo widział od razu, ale czym to był spowodowane, dowiedział się moment później.
- Niemożliwe... na moją niewyobrażalną potęgę... jak? - powtarzał co chwila, patrząc to na przedmiot, to na chłopaka, jednak w końcu prychnął cicho, zamykając oczy. - To jest Digivice i może się potem przydać. Nie teraz, ale potem owszem... tak, na pewno.
Jego głos brzmiał tak, jakby Tsukaimon odzyskał panowanie nad sobą i tak też się prezentował, ponieważ uniósł się nieznacznie, korzystając ze swoich skrzydeł, a następnie otworzył oczy, spoglądając na jasnowłosego młodzieńca z pewną nieufnością.
- Schowaj to na razie do kieszeni, mój sługo - rozkazał, co biorąc pod uwagę jego rozmiary wyglądało dość śmiesznie, a następnie prychnął jeszcze raz. - Ja, wielki i potężny Tsukaimon próbowałem przekonać grupę tych przeklętych i nędznych Greymonów do przyłączenia się do mojej armii, a zostałem potraktowany niczym nędzny pył tej ziemi! Innej możliwości jak postawienia ich przed sądem nie ma i nie będzie! - zagrzmiał, a po jego oczach było widać, że całość traktuje całkiem poważnie. Szkoda tylko, że Hideo raczej za wiele się nie dowiedział.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Hideo

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 06/06/2015

PisanieTemat: Re: Podbój świata? No problem!   Czw Lip 09, 2015 12:53 am

Nic co powiedział mały stworek nie rozjaśniło Hideo całej sytuacji, tylko zrodziło więcej pytań. Tak słabego samouczka chłopak nie widział jeszcze w żadnej grze, mimo to postanowił posłuchać się Tsukaimona i schował urządzonko do kieszeni. Dalej nie miał pojęcia do czego służy, ale najwyraźniej było ważne skoro wywołało taką reakcje. Hideo cały czas z pewną ciekawością i wpatrywał się w uszatego, a szczególnie kiedy nazwał go sługą. Widać miał naprawdę wysokie mniemanie o sobie, dopiero później okaże się czy słusznie. - Dobra. Wszystko fajnie, ale skoro jesteś wielki i potężny to czemu im za to nie odpłacisz? - Białowłosy oczywiście nie stronił od sarkazmu w swoim pytaniu bo zdążył już zauważyć, że osoba której chyba przypadkowo zdążył przysiąc poddaństwo raczej nie jest tak straszliwy i wszechmocny jak chciałby być. - Ale zanim zmusisz mnie żebym ci pomógł to mógłbyś chociaż powiedzieć mi chociaż jak się tu dostałem i czym dokładnie jesteś Ty i te Greymony.- Chłopak postanowił, że nie spocznie póki nie dowie się o co tu chodzi. Zrobił poważną minę i złożył ręce na klatce piersiowej. Wyglądał niemal równie śmiesznie co Tsukaimon kiedy starał się być poważny. Wygląda na to że, jednak coś ich łączy.

_________________
Karta Postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko

avatar

Female Liczba postów : 93
Join date : 10/04/2015
Age : 21

PisanieTemat: Re: Podbój świata? No problem!   Wto Lip 21, 2015 8:12 pm

Głupio mi to przyznać i  naprawdę głupio pisać mi tego posta, ale od tygodnia próbuję napisać posta. Od tygodnia mam ledwie dwie linijki i czuję, że po prostu nie potrafię prowadzić Ci przygody :( Posty piszesz dobre, jednak... to chyba nie dla mnie ;-; Z tego powodu jestem zmuszona zrezygnować z prowadzenia tej gry i mam nadzieję, że uda Ci się znaleźć lepszego MG (osobiście polecam Blackie, z pewnością poradziłaby sobie lepiej ode mnie)

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Podbój świata? No problem!   

Powrót do góry Go down
 
Podbój świata? No problem!
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Digimon Quartz :: Archiwum-
Skocz do: