IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Just be friends!

Go down 
AutorWiadomość
Mariko

avatar

Female Liczba postów : 93
Join date : 10/04/2015
Age : 22

PisanieTemat: Just be friends!   Nie Maj 10, 2015 9:52 pm

Nienawidzę pisać początków ;-; Mam nadzieję, że nie wyszło lipnie, a jakby coś się kiedyś nie zgadzało, to mnie upominaj, bardzo proszę ;-;
Lato, jak co roku, obfitowało w dni z wysoką temperaturą odczuwalną, przez co większość osób na półkuli północnej pragnęła najczęściej napojów i posiłków schłodzonych - tych pierwszych także z kostkami lodów. W sumie nic dziwnego, typowe zachowanie ludzkości ziemskiej. Ty także nie byłaś wyjątkiem... prawda?
Tego konkretnego dnia było niespodziewanie duszno, dlatego okna w twoim malutkim, przytulnym mieszkaniu w Chicago były pozamykane. W sumie to chyba wewnątrz było o kilka stopni chłodniej niż na zewnątrz. Tak przynajmniej się wydawało, gdy stałaś na światłach, ponieważ w czasie jazdy na rolkach było nawet przyjemnie chłodno. Dokąd jechałaś? Jak się zastanowić... nie miałaś pojęcia, a raczej nie miałaś określonego celu. Po prostu jechałaś i tyle.
Kątem oka mogłaś zauważyć, że na lewo zbierają się ciemne chmury. Jak nic ta cała duchota to oznaka nadchodzącej burzy, tak samo jak chmurzyska idące z lewej strony na prawą i pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie ułożenie ciemnych śladów na niebie. Wyglądają one bowiem jak jakiś dziwny symbol, jednak z twojego obecnego położenia nie widać go wyraźnie. Może to jakiś drogowskaz wystosowany specjalnie dla ciebie czy coś podobnego, biorąc pod uwagę to, iż nikt inny wydaje się nie zwracać na to uwagi? Może warto to sprawdzić?

_________________


Ostatnio zmieniony przez Mariko dnia Pon Maj 11, 2015 12:44 pm, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : trzeba było skończyć pisać xD)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Księciu



Male Liczba postów : 22
Join date : 09/04/2015
Age : 24
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Just be friends!   Pon Maj 11, 2015 6:21 pm

Wbrew pozorom uwielbiam lato w mieście. Większość ludzi wyjeżdża na wakacje by odpocząć od miejskiego zgiełku, albo wybierają się gdzieś niedaleko by móc ochłodzić swoje ciała nad jeziorami czy oceanem. Miasto natomiast oferuje dużo samo z siebie, bowiem co krok można nadziać się na lodziarnie albo odkręcony hydrant, który wesoło tryska wodą ku uciesze dzieci czy dorosłych. Cieszącym widokiem jest również to, że ludzie wsiadają na rowery i aktywnie spędzają czas, a nie opychają się przed ogłupiającymi telewizorami.
Dzisiaj jednak zbierało się na burze – oj zbierało, bowiem jest duszno i parno. Jak nic będzie porządna ulewa, błyskawice smagające niebo i grzmoty imitujące tor po którym toczy się ogromna kula do kręgli. Początkowo bez celu teraz zmierzam do mojego mieszkanka, chcąc uchronić się przed burzą, która – przynajmniej tak mi się wydaje – jest nieunikniona. Wzrok swój skupiam na chwile na niebie, obserwując dziwny znak niemal patrzący niewyraznie na mnie, jednak ignoruje go. Po dzisiejszej prawie całodziennej przejażdżce mam ochotę na dobry obiad. Niemal czuje smak i zapach tortilli z falaflami.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko

avatar

Female Liczba postów : 93
Join date : 10/04/2015
Age : 22

PisanieTemat: Re: Just be friends!   Pon Maj 18, 2015 7:01 pm

Wyobrażenie tortilli z falafelami a ponura rzeczywistość to dwie różne sprawy, ponieważ życie jak na razie nie pozwoliło ci się raczyć tym jakże bogatym posiłkiem. Dlaczego?
Cóż, gdy światło zmieniło się z czerwonego na zielone, ruszyłaś nieco szybciej w kierunku domu. Chyba głównie z powodu nadchodzącej burzy, bo przecież nikt nie chciałby pozostać na zewnątrz w czasie ulewy - ludzie niby nie są z cukru, ale jednak bycie zmoczonym przez deszcz im przeszkadza... Ludzie potrafią być dziwni. W każdym razie stojąc samotnie na kolejnym skrzyżowaniu w okolicy opustoszałego parku, zauważyłaś, że szczęścia raczej nie masz - ciemne chmury są już bliżej i najwyraźniej kierują się w twoją stronę. W sumie... czy to jakiś przypadek czy może te chmury mają jakiś lokalizator? Diabli wiedzą, ale oceniając odległość, raczej nie zdążysz dojechać do domu, zwłaszcza, że czuć już ten wiatr i ciszę przed burzą... tylko czemu nie ma jeszcze grzmotów? I co najlepiej zrobić?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Księciu



Male Liczba postów : 22
Join date : 09/04/2015
Age : 24
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Just be friends!   Sob Cze 13, 2015 10:57 pm

Moim ciałem wstrząsa głębokie westchnienie, a oczy kierują się ku niebu wyrażając niezrozumienie i zdziwienie jednocześnie. Nawet jeżeli wydawało mi się z początku, że te ołowiane chmury do mnie lgną jak pszczoły do kwiatowego nektaru, mentalnie zdzieliłam się w głowę i zaniechałam myślenia o głupich rzeczach.
Niby te ciężkie chmurzyska odciągnęły na chwilę moją uwagę od planowanego przez siebie obiadu, jednak wracam doń myślami, czując jak żołądek gra pieśń swoich ludzi.
Zanim jednak mentalnie powędrowałam do lodówki, zastanowiłam się czy fizyka ma wytłumaczenie na takie poniekąd niespotykane przemieszczanie się chmur.
Ponownie wzruszam ramionami i ruszam, śmigając na rolkach w kierunku swojego mieszkanka. I nawet, jeżeli ów chmury będą mnie goniły - co paradoksalnie nie może się stać - będę sobie wmawiać, że to tylko moja wyobraznia i że czas coś dobrego zjeść.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko

avatar

Female Liczba postów : 93
Join date : 10/04/2015
Age : 22

PisanieTemat: Re: Just be friends!   Pią Cze 19, 2015 10:46 pm

Takim oto sposobem postanowiłaś zignorować chmury i myśleć o czysto wegetariańskim obiedzie. Niemniej jednak zapewne to wbrew prawom fizyki, by chmury tak ciągnęły za tobą cały czas... cholernie dziwny ten dzisiejszy dzień, nieprawdaż?
Tempo miałaś dość szybkie i nawet dość prędko zapomniałaś o nękającej cię anomalii pogodowej. Nic dookoła nawet nie wskazywało, że to coś nadal cię goni - niebo było jaśniutkie, czyste i zero grzmotów. W takiej oto scenerii dojechałaś już do skrzyżowania bardzo blisko domu. Rzut beretem i jesteś we własnym mieszkanku, nawet widać już twoje okna...
...rozbłysk światła pochłonął wszystko. W sumie to nawet do końca nie byłaś pewna co się stało? Piorun? W sumie grzmotu nie było słychać. W każdym razie wywróciłaś się, a gdy już wzrok powrócił, zorientowałaś się, że nie znajdujesz się w mieście, lecz na jakiejś polanie w kształcie równego koła. Dookoła rosną potężne, nieznane ci gatunki drzew, na samym środku jest coś a la staw, a ty nadal masz na nogach rolki... no i ani żywej duszy dookoła, chociaż masz wrażenie, że coś ci się przygląda z ukrycia.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Księciu



Male Liczba postów : 22
Join date : 09/04/2015
Age : 24
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Just be friends!   Nie Cze 21, 2015 11:26 pm

Gdzie, co, jak?
Wszystko stało się tak szybko, że zajęło mniej niż mgnienie oka. Rozglądam się szerokimi żernicami, próbując rozpoznać coś bliskiego, znajomego. Nerwowo przeczesuje włosy, starając uspokoić swój rozpędzony oddech.
Chciałam tylko zjeść dobry i smaczny obiad. Może zemdlałam z głodu? Szczypie się w rękę i z zawodem przyjmuje do świadomości to, że sceneria wokół nie jest snem czy marą.
- Halo?! Ktoś tu jest?! - wołam, nie będąc jednocześnie pewna, czy odpowie mi ktoś, czy jedynie własne echo. Ściągam rolki z nóg. Świetnie, nie mam nic na zmianę. Oj, Charlotte, nie bądź taką pesymistką! Ganie się samą w myślach. Dotykam bosymi stopami trawy i wstaje, rozglądając się bardziej spokojnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko

avatar

Female Liczba postów : 93
Join date : 10/04/2015
Age : 22

PisanieTemat: Re: Just be friends!   Nie Cze 28, 2015 10:12 pm

Oszołomiona tym wszystkim rozglądałaś się dookoła, jednak oprócz własnych ubrań nic nie wydało ci się znajome. Drzewa, chociaż tak podobne do tych, z którymi miałaś do czynienia na co dzień, różniły się jednak znacznie - z jednej strony podobne, ale po chwili okazywało się, że są albo za wysokie, albo mają nieznany ci kształt liści... co się tu dzieje? Szczypanie także nic nie daje i nadal znajdujesz się na polanie. Ewidentnie znalazłaś się w innym miejscu... ale jak?
Na twoje wołanie nie odpowiedział ci żaden ludzki głos, jednak zdawało ci się, że usłyszałaś szelest liści, zaś gdy ściągnęłaś z nóg rolki i stanęłaś bosymi nogami na miłej w dotyku trawce (nie ma to jak równiutka trawka w żywym odcieniu zieleni, prawda?), wyczułaś dziwne urządzenie, które okazało się być czymś przypominającym stare miniaturowe gierki, gdzie zajmowało się wirtualnym zwierzakiem. Jak na zawołanie znowu zauważyłaś szelest liści przy pobliskich krzakach, jednak tym razem spostrzegłaś cztery pary przyglądających ci się oczu - małe czarne oraz ogromne zielone.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Księciu



Male Liczba postów : 22
Join date : 09/04/2015
Age : 24
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Just be friends!   Pon Paź 05, 2015 12:01 am

„Trawa tak delikatna jak niemowlęca pupa” - to zdanie powinno ewentualnie reklamować tą trawę, gdy ktoś chciałby ją komuś polecić. Mimo wszelkiej dziwności, niepokoju i zamieszania jest tutaj pięknie. Ba! Chce się rzec, że tam skąd pochodzę powinna być taka trawa, ażeby rozbudzić zmysły jedynie zatapiając w niej swoje palce u nóg.
A może faktycznie jest to inne miejsce? Dopuszczam do siebie tą myśl. Tyle się teraz ogląda o porwaniach przez obcych, albo teleportacje do innego wymiaru? Może to jest jakaś telewizyjna wkręta, w które mimowolnie uczestniczę? Nawet jeśli to gdzie jest podążająca za mną burza i ekipa filmowa? Ech, moje myśli bywają niedorzeczne.
Wzrokiem swym napotykam dwie pary oczu patrzące na mnie. To niepokojące. Może to drapieżnik? Wciągam powietrze ze świstem i uginam kolana, zachowując zimną krew. To nie łatwe, jednak gdyby to było głodne i bezrozumne, nie obserwowałoby mnie zza krzaków.
- Nie boje się! – Krzyczę nieco głośniej niż zamierzałam. Może się nie speszy?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mariko

avatar

Female Liczba postów : 93
Join date : 10/04/2015
Age : 22

PisanieTemat: Re: Just be friends!   Nie Paź 18, 2015 5:11 pm

Drapieżnik z dwiema parami oczu brzmiał niezbyt realistycznie, jednak co poradzić - cała ta sytuacja do realnych raczej nie należała, nieprawdaż? W każdym razie, gdy spojrzałaś w kierunku krzaków, ślepia prawie natychmiast zniknęły, a do twoich uszu dobiegły dwa szepty.
- Zauważył nas!
- To na pewno jest coś podobnego do człowieka, bo przypomina te wszystkie obrazy w świętych miejscach, ale... to coś jest za ciemne! To nie może być stuprocentowy człowiek!
Potem zaś ty krzyknęłaś ze strachu, a razem z tym okrzykiem zza podejrzanej rośliny wyłoniły się dwie istoty. Jedna z nich - czerwony owad trzepoczący szybko skrzydłami nadal znajdował się nad krzaczkiem, natomiast jego towarzysz w postaci istoty przypominającej pączek kwiatowy podleciał do ciebie, korzystając z małego listka na czubku jako odpowiednika śmigła.
- Hm... Digivice jest, dwie ręce i nogi też są, więc to na pewno człowiek, ty półgłówku - roślinny zwrócił się do stawonoga z lekką pogardą w głosie, a następnie westchnął i podleciał bliżej twojej twarzy. - Hej, ty. Jak się nazywasz? I skąd, do Devimona, wzięłaś się w Cyfrowym Świecie?
---------------
welcome back, Księć <3

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Księciu



Male Liczba postów : 22
Join date : 09/04/2015
Age : 24
Skąd : Kraków

PisanieTemat: Re: Just be friends!   Sob Paź 24, 2015 9:07 pm

Cześć. :*
_

Jestem w szoku. Na pewno nie sądziłam, że w tym nazwijmy to magicznym miejscu znajdę tu istoty tak wyglądające, a w dodatku mówiące w języku, który rozumiem. Odgarniam grzywkę, którą poczułam na czole, oddycham głęboko i próbuję uspokoić impulsy biegnące wewnątrz mojej głowy.
- Cześć? Jestem Charlotte, jestem dziewczną i w sumie zostałam uprowadzona przez goniącą mnie burzą chmurę, jakkolwiek absurdalnie to brzmi. Czym do diaska wy jesteście? To jakaś ukryta kamera? Halloween? Poza tym, to było dość rasistowskie karaluchu. – Odpowiadam, przewracając teatralnie oczami, jednak nie obruszam się prawdziwie – udaje jedynie, próbując rozgryźć owada. Wyciągam rękę w stronę roślinnej istoty chcąc ją dotknąć czy jest realna czy tylko wymyślona przez moją wyobraźnie.
- Gdzie jestem? – Dodaję po chwili, lustrując dokładnie oba stworzenia. - Macie zamiar zrobić mi krzywdę? – W międzyczasie chwytam urządzenie zwane przez nich Digivice i obracam je w dłoni.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Just be friends!   

Powrót do góry Go down
 
Just be friends!
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Digimon Quartz :: Strefa Przygód :: Przygody :: MG Mariko-
Skocz do: