IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Wybory na Mistrzów Gier

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 23
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Wybory na Mistrzów Gier   Nie Kwi 05, 2015 11:06 am

W tym miejscu będą się odbywały wybory na Mistrzów Gier
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 23
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Pon Maj 04, 2015 1:44 pm

1# Wybory na MG


Witam serdecznie wszystkich.
Chciałbym was poinformować o otwarciu pierwszych wyborów na Mistrzów Gier forum Digimon Quartz.

Wybory będą się odbywały w formule ciągłej, póki administracja nie uzna, że mamy wystarczającą już liczbą MG. Zgłosić się może każdy użytkownik, który posiada już zaakceptowaną Kartę Postaci. Osoba chętna na zostanie MG powinna napisać w tym temacie, a wtedy dostanie ode mnie i od Blue zadanie stworzenia przykładowych odpisów na określony temat. Na tej podstawie zadecydujemy, czy chętny zostanie przyjęty do grona MG.

Zapraszam Serdecznie

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Luca

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 16/05/2015

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Sob Cze 20, 2015 12:27 pm

Zgłaszam swą kandydaturę, czekam na zadania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 23
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Sob Cze 20, 2015 6:55 pm

Jakże nam miło, że wreszcie ktoś się tutaj zgłosił. A więc Luca oto co masz do zrobienia:
Cytat :
~Najpierw kilka pytań~
Czy przeczytałeś regulamin forum i digipedię?
Ile przygód mógłbyś prowadzić?
Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom?
Czy często byłbyś nieobecny?
Czy będziesz prowadził przygody wieloosobowe?

~Próba Pisarska~
Zadania od Galla:
1. Postać gracza dotarła właśnie do opuszczonego miasta. Napisz przykładowy odpis, co tam zastała.
2. Gracz spotyka małego, zapłakanego Pyokomona. Opisz tą sytuację.

Zadania od Blue:
3. Napisz przykładowy odpis, w którym postać gracza zgubiła się w lesie.
4. Opisz wygląd komnaty w starożytnych ruinach, w której niedawno odbył się okultystyczny rytuał.

Skan:
5. Napisz przykładowy skan dowolnego Digimona wedle odpowiedniego wzoru.

Musisz odpowiedzieć na pytania i przedstawić nam swoje umiejętności pisarskie na podstawie zleconych ci zadań. Maksymalna długość jest dowolna, a minimalna wynosi 5 linijek. Jeśli coś jest niejasne, śmiało pisz do mnie. Twój czas na odpis wynosi tydzień od daty umieszczenia tego posta, czyli tyle, ile ma go MG. Do boju ok

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Ayame

avatar

Female Liczba postów : 59
Join date : 10/04/2015
Age : 20

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Wto Cze 23, 2015 10:01 pm

Zgłaszam się na MG~
I czekam na jakieś uber zadania od admina. o.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 23
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Wto Cze 23, 2015 10:54 pm

Oto co Ayame ma do zrobienia:
Cytat :
~Najpierw kilka pytań~
Czy przeczytałeś regulamin forum i digipedię?
Ile przygód mógłbyś prowadzić?
Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom?
Czy często byłbyś nieobecny?
Czy będziesz prowadził przygody wieloosobowe?

~Próba Pisarska~
Zadania od Galla:
1. Gracz znalazł się w pewnej jaskini. Opisz jak do tego doszło.
2. Gracz wędruje sobie spokojnie po plaży i nagle... Napisz co takiego mogło się stać.

Zadania od Blue:
3. Gracz mimo twoich jasnych podpowiedzi, celowo zdecydował się wejść w zasadzkę przeciwników... Co teraz?
4. Opisz pierwszy kontakt gracza z tajemniczym NPC.

Skan:
5. Napisz przykładowy skan dowolnego Digimona wedle odpowiedniego wzoru.

Musisz odpowiedzieć na pytania i przedstawić nam swoje umiejętności pisarskie na podstawie zleconych ci zadań. Maksymalna długość jest dowolna, a minimalna wynosi 5 linijek. Jeśli coś jest niejasne, śmiało pisz do mnie. Twój czas na odpis wynosi tydzień od daty umieszczenia tego posta, czyli tyle, ile ma go MG. Do boju ok

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Ayame

avatar

Female Liczba postów : 59
Join date : 10/04/2015
Age : 20

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Sro Cze 24, 2015 1:02 pm

Czy przeczytałeś regulamin forum i digipedię?
A miałam wybór? xD
Ile przygód mógłbyś prowadzić?
Na początek 3 maksymalnie.
Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom?
Raz lub dwa razy w tygodniu.
Czy często byłbyś nieobecny?
Od Września rzadko byłabym na forum, jednak odpisy pojawiały by się w weekendy tylko i wyłącznie, gdyż w tygodniu nauka do matury by była i nie będzie siedzenia w internetach.
Czy będziesz prowadził przygody wieloosobowe?
Nie ;-;

Zadania od Galla:
1. Gracz znalazł się w pewnej jaskini. Opisz jak do tego doszło.
2. Gracz wędruje sobie spokojnie po plaży i nagle... Napisz co takiego mogło się stać.


Adnotacja 1)

Po kłótni z Wizardmonem oraz odejściu od reszty drużyny Yuriko rozpoczęła wędrówkę po Digi Świecie na własną rękę. Nie zamierzała przepraszać przyjaciół za swe słowa, w końcu miała racje. Ci idioci zamiast spędzać radośnie czas na zabawach w jeziorze powinni szukać sposobu na powrót do znanej im rzeczywistości. Czy tylko różowowłosej zależy na powrocie do domu? Dziewczyna westchnęła zatrzymując się w miejscu. Tak szybko pobiegła przed siebie, że teraz nie wie gdzie się znajduje. Rozejrzała się wokół. W pobliżu nie znajdowały się żadne stworzenia, jedynie skały i piach. Wtem jeden głaz zaczął się ruszać. Przerażona nastolatka cofnęła się do tyłu.
- Spokojnie dziewczynko. Nic ci nie zrobię. - Yuriko pierwszy raz widziała takiego potwora. Wyglądał jak zlepek kamieni. O! W książkach Fantasy są takie postacie. Golemy, jeśli pamięć 15-latki się nie myli. W końcu jej ojciec jest znanym pisarzem, który tworzy tego typu książki. W nich czytała o takich skalnych monstrach. Z tym, że ten tutaj jest znacznie mniejszy. - Jestem Gotsumon.- Digimon przedstawił się z lekkim uśmiechem. Yuriko już chciała odpowiedź, jednak zrobił to za nią jej brzuch. Głośne burczenie rozbrzmiało po okolicy. Stwór mimowolnie zaśmiał się. - Rozumiem, że nic nie jadłaś od dawna. Chodź ze mną dziewczynko. Moja żona powinna mieć w domu trochę jagód. Powinny być dla ciebie jadalne. Chyba...-Rzekł przyjaznym tonem. No i co miała głodna nastolatka zrobić. Tak od razu zaufać napotkanemu potworkowi? Skąd może mieć pewność, że ten jej nie będzie chciał zabić? Jak dotąd co drugi digimon nie miał dobrych zamiarów. Yhm. Ten wydaje się być inny od reszty... Raz kozie śmierć. I tak właśnie Yuriko zawędrowała do jaskini, która okazała się być domostwem rodziny Gotsumonów.  


Adnotacja 2)

- Ahh... To był dobry pomysł, by iść dzisiaj na plaże. Jest tu tak spokojnie, a na dodatek to przyjemne ciepło. - Rzekł Tetsu, młody chłopak, który wraz ze swym partnerem Gomamonem postanowił wybrać się nad wody Digi Świata, by móc spędzić trochę czasu bez zbędnych walk z niebezpiecznymi digimonami grasującymi na ich życie. Na dodatek ta sprawa czarnych zębatek... Kurde. Czy to wszystko musi być takie pogmatwane? Na dodatek Kuro oraz Meguro poszli sobie w las i od 2 dni nie wrócili. Zapewne znowu zgubili drogę i nie posłuchają swoich digimonów, które mają lepszy zmysł orientacji.
Rozmyślania Tetsu przerwał krzyk Gomamona, który swym ciałem przyparł młodzieńca do ziemi. Nad ich głowami przeleciała lodowa strzała. Mało by brakowało, a przeszyłaby ona na wylot głowę niebieskowłosego. Spanikowany chłopak obejrzał się do tyłu. Na brzegu siedział w całej swej okazałości Seadramon. Najwyraźniej przybył na zlecenie Devimona. Tego samego, na którego Tetsu wraz z ekipą polują od niemal roku.
- Wielmożny Devimon przesyła pozdrowienia. - Wredny ton głosu wodnego digimona tylko zapewnił go w tym przekonaniu. Wygląda na to, że bez walki się nie obędzie. A ten dzień zapowiadała się tak dobrze... Ehh.


Zadania od Blue:
3. Gracz mimo twoich jasnych podpowiedzi, celowo zdecydował się wejść w zasadzkę przeciwników... Co teraz?
4. Opisz pierwszy kontakt gracza z tajemniczym NPC.


Adnotacja 3)
No i po co szłaś na chama przed siebie? Gdybyś bardziej uważała głupia Meiko, to byś nie znalazła się w takich tarapatach. Nie dość, że zgubiłaś swego ukochanego Tore, to jeszcze Agumon gdzieś zniknął, gdy nagle rozbolał go w brzuch. Trzeba było trochę poczekać, a nie iść prosto do tych wrednych Kamemonów. Te żółwie są okropne. I po co im ten wielki garnek... Czyżby gotowali zupę na obiad? Nie. To raczej coś innego. Boże. Te digimony chcą zjeść ciebie! Spokojnie. Tylko nie panikuj. Ktoś cię w końcu uratuje. Tora przybędzie z posiłkami niedługo. Przynajmniej miejmy taką nadzieję, że zdąży na czas. Nie chcesz chyba skończyć w żołądku Kamemona uprzednio oczywiście żywcem poćwiartowana na kawałki oraz wrzucona do zupy. Yhm. Może się z nimi jakoś dogadasz? Masz w końcu umiejętności prawdziwego kucharza. Matka z ojcem wiele cię nauczyli w tejże dziedzinie. Mogłabyś iść z tymi żółwiami na kompromis. O! To byłby dobry pomysł. Zyskasz trochę czasu i kto wie, może uda ci się stąd uciec.

Adnotacja 4)
Mammothmon ruszył w twoją stronę. To koniec. Ani ty ani Gabumon nie macie już sił na walkę, a co dopiero mówiąc o ucieczce. Lodowa powierzchnia dodatkowo utrudniała wam poruszanie się. Mamut zbliżał się, a w twych oczach mimowolnie pojawiły się łzy. Nie chciałaś umrzeć w taki sposób. Przecież jeszcze tyle Digi-Świata zostało do zwiedzenia. Wiedziałaś, że ta sytuacja to tylko i wyłącznie twoja wina. Gdybyś się nie uparła na samodzielne wyciągnięcie czarnej zębatki z ciała Mammothmona... Trzeba było posłuchać Taige, kiedy mówił, że takie akcje to tylko w grupie się wykonuje. Cholera. Zamknęłaś oczy przygotowując się na śmierć z łapy potwora. Wtem usłyszałaś, iż mamut z hukiem pada na ziemie. Otwierając oczy ujrzałaś postać owianą czarnym płaszczem. Nie mogłaś rozpoznać w niej człowieka ani digimona. Materiał przysłaniał całą posturę tejże osoby. Nieważne. Najwyraźniej ten ktoś chce ci uratować tyłek. Trzeba z tego skorzystać. Resztkami sił podniosłaś się i łapiąc Gabumona za ogon zaczęłaś powoli wycofywać się. Chciałaś udać się jak najdalej z tego miejsca. Byleby nie pozostać w obrębie wzroku Mammothmona. Innym razem podziękujesz tajemniczej postaci za pomoc. Teraz najważniejsze jest byś w tempie ekspresowym ulotniła się do bezpiecznego obozowiska, gdzie stacjonujesz wraz ze swymi przyjaciółmi. Gabumon potrzebuje pomocy medycznej od Kaori-san. Trzeba mu ją zapewnić, bo bidulek jeszcze zakażenia dostanie przez te wszystkie rany.

Skan:
5. Napisz przykładowy skan dowolnego Digimona wedle odpowiedniego wzoru.

~ Dorumon~



Poziom: 5
Stadium: Child
Atrybut: | Typ: | Rodzina:

Ataki:
1. Metal Cannon (Metalowe Działo) – Wypluwa z paszczy żelazną kulę
2. Dash Metal (Metalowa Szarża)  – Utwardza swoją głową, po czym szarżuje na przeciwnika

Charakter i Historia: Dorumon już od małego żył pośród ludzi. Zapewne dlatego, iż został przez jednego z nich znaleziony, gdy ten jeszcze był w digi-jajku. Wkrótce został partnerem młodej dziewczyny o imieniu Kirako. Jak przejawia się jego osobowość? Otóż bestia ta posiada czysty charakter Tsundere. Niby jest zimny, a zarazem oschły wobec swej partnerki, a jednak opiekuje się nią i zapewnia Kirze bezpieczeństwo. Na samym początku może i był wobec niej wrogo nastawiony, ale z czasem ich relacje się polepszyły. Dorumon nie należy do ufnych i łatwowiernych digimonów. Musi być pewny wszystkich uzyskanych informacji. Nie da się nikomu tak łatwo oszukać. Łatwo go zawstydzić, mimo tego, że stara się zachować obojętną postawę.
Płeć: Samiec.
Linia Ewolucji: Dorumon -> Dorugamon -> Doruguremon -> Dorugoramon



Ostatnio zmieniony przez Ayame dnia Czw Cze 25, 2015 7:03 pm, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luca

avatar

Liczba postów : 22
Join date : 16/05/2015

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Czw Cze 25, 2015 3:33 pm

PRACE TRWAJĄ


  • [P]Czy przeczytałeś regulamin forum i digipedię?
    - Yes, nawet sobie specjalnie na nowo przypomniałem.
  • [P]Ile przygód mógłbyś prowadzić?
    - Dwie przygody.
  • [P]Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom?
    - Pewnie z raz, dwa w tygodniu.
  • [P]Czy często byłbyś nieobecny?
    - Nie, nie licząc sytuacji o której wspominałem
  • [P]Czy będziesz prowadził przygody wieloosobowe?
    - Tak, do tego traktuję przygodę wieloosobową jak jednego gracza(W sensie, że nie zwiększa się ilość dostępnych u mg miejsc.)


Małe info: Zwykle posty Mg piszę z 3osoby, jednak uznałem, że tym razem sobie zaszaleję i wykorzystam 2osobę.

Zadania od Blue:

(Zadanie nr. 3)

I na co to przyszło? Dzielny digi-wojownik pokonany przez parę pniaków i gałęzi, z całą pewnością zgubienie się w lesie nie wpłynie pozytywnie na twe CV, no ale już trochę za późno na zapobieganie problemom - teraz trzeba by zająć się ich rozwiązywaniem. W każdym razie mogłeś zapomnieć o naiwnej myśli, że to tylko malutki gaj z każdym kolejnym przebytym metrem korony drzew zdawały się kraść coraz większe ilości światła, przez co w okolicy panował praktycznie półmrok, pnie również wydawały się być coraz większe i grubsze - z całą pewnością był to wiekowy las, a ty mozolnie zbliżałeś się do jego serca. Nie wyglądało na to, by ktokolwiek zamieszkiwał to miejsce, nie było słychać żadnego, nawet najmniejszego życia a mimo to czułeś na sobie jakieś niepokojące spojrzenia, czyżbyś zaczął wariować z samotności...? W sumie, każdy by zwariował ot tej całej zieleni - to nienaturalne w XXI wieku! Drzewa - pffi po co w ogóle to komu?!  

(Zadanie nr. 4)

Sukces! Nareszcie udało ci się uciec od tych irytujących roślin i znaleźć chwilę ukojenia w podziemiach - od czasów prechistorycznych człowiek krył się w jaskiniach, więc chyba można by rzec, że to naturalne jak pożeranie bananów przez małpy, prawda? W każdym razie, bardzo szybko okazało się, iż nie trafiłeś do zbyt zwykłego miejsca, najwidoczniej w tych podziemnych, naturalnych korytarzach faktycznie zamieszkiwały kiedyś jakieś inteligentne istoty. Pod swymi stopami, zamiast brudnej ziemi miałeś coś na wzór wyłożonej marmurem podłogi, na której dodatkowo wyryte były jakieś znaki, symbole niestety zbyt trudne do zrozumienia z powodu wyniszczenia materiału dla, którego czas nie był zbyt łaskawy. W sumie to podobnie miała się sprawa z nietypowymi pomnikami przypominających jakieś rogowate, nieprzyjemne stworzonka, które rozsiane były tu i ówdzie, bez ładu i składu. Kawałek dalej znajdowało się jedyne w tych podziemiach miejsce, oświetlone dzięki wielkim, powoli wypalającymi się świecami, widok jaki zobaczył twe oczy przywodził na myśl dawne azteckie ołtarze, który nie kojarzył się z niczym przyjemnym... Sytuacji nie polepszał również fakt, iż skoro świece wciąż się paliły, to całkiem niedawno ktoś tu musiał być a kto wie - może były to całkiem miłe istoty? Wszak nie można oceniać człowieka po jego mieszkaniu z drugiej strony może lepiej by było szybko stąd znikać, bądź bardziej zbadać sam ołtarz?

Zadania od Galla:

(Zadanie nr. 1)

Nareszcie opuściłeś ten przeklęty las i nienormalne podziemia, z banem na twarzy powitałeś widok cywilizacji, jednak gdy tylko zbliżyłeś się do miasteczka, zrozumiałeś, że pech cię jeszcze nie opuścił. Niestety ale osada wydawała się być na dawno porzuconą, nie trzeba było być detektywem by domyślić się, że doszło tu do jakiejś tragedii, niektóre z ścian czy dachów budynków były zniszczone, jednak sporo z nich całkiem się pod sobą zapadło, można by pomyśleć, iż wszystko to jest winną trzęsienia ziemi, bliżej było temu do pobojowiska aniżeli katastrofy naturalnej, jednak ktokolwiek tu walczył musiał być naprawdę sporych rozmiarów... Można by pomyśleć, że miasto zostało porzucone nagle, jego mieszkańcy nie mieli czasu by przygotować się na opuszczenie swych domostw, po ulicach i wśród gruzów wała się cała masa dobytku właścicieli tego miejsca, pewnie w domach, które uniknęły większy zniszczeń można było by znaleźć dużo kosztowności...

(Zadanie nr. 2)

Czy to przez chciwość, czy też czystą ciekawość postanowiłeś przyjrzeć się bliżej jednemu z cudem utrzymujących się w miarę prosto budynków w opuszczonej wiosce, jakież mogło być twe zdziwienie, gdy by otwarciu drzwi usłyszałeś ciche chlipanie w rogu pokoju. Mała różowiutka kulka z kwiatem zamiast włosów - widziałeś już wcześniej takie stworzenia, tak to z całą pewnością była Pyokomon z tym, że zamiast uśmiechać się od ucha do ucha jak inne podobne stworki, które spotkałeś w swej przygodzie, ta zalewała się łzami cała się trzęsąc, nie trzeba było być znawcą psychologi by zauważyć, że mała po prostu się boi, jeju... aż się serduszko kroi na taki ckliwy widok.

YukiAgumon (2)
Imię: White

Poziom: 5
Atrybut: | Typ: | Rodzina:
Ataki:
White Hail (Biała Zamieć) –  YukiAgumon wystrzeliwuje kulę zamrażającej energii. Szansa na zamrożenie przeciwnika
Mach Jab (Szybkie dźgnięcie) – Digimon wykonuje błyskawiczny atak pazurami. Atakuje jako pierwszy.
Charakter i Historia: White jest bardzo ostrożnym stworzeniem, zarówno dla ludzi jak i swoich pobratymców, zwykle nie należy do konfliktowych, stara się unikać niepotrzebnej walki niczym ognia - a właśnie propo niego, z jakiegoś powodu ów YukuAgumon wręcz nienawidzi standardowych Agumonów, jednak nigdy nie potrafi wytłumaczyć dlaczego. Możliwe, ze ma to związek z jej dość tajemniczą historią, którą nie zwykła dzielić się z innymi. Oczywistym jednak jest, że nie spędziła całego życia gdzieś na jakimś lodowcu czy górze gdyż posiada sporą wiedzę o świecie, gdyby nie jej smętne nastawienie pewnie z powodzeniem mogła by zostać nauczycielką!
Płeć: Uważa się za damę.
Linia ewolucji Standardowa


Ostatnio zmieniony przez Luca dnia Pią Cze 26, 2015 6:01 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BlueCat
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 84
Join date : 04/04/2015
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Czw Cze 25, 2015 7:37 pm

Ayame

Po przedyskutowaniu twoich odpowiedzi,
podjęliśmy decyzję by przyjąć cię do grona Mistrzów Gier.
Wkrótce zostanie nadana ci ranga, oraz własny dział.
Witamy wśród MG.

bish
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BlackDream
Grafik
avatar

Female Liczba postów : 91
Join date : 17/06/2015
Age : 20
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Czw Cze 25, 2015 10:05 pm

Czemu by nie? Zgłaszam się na MG. *czeka na zadania*

_________________
KP
Box || Bank


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 23
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Czw Cze 25, 2015 10:28 pm

No więc Black, oto twój teścik:
Cytat :
~Najpierw kilka pytań~
Czy przeczytałeś regulamin forum i digipedię?
Ile przygód mógłbyś prowadzić?
Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom?
Czy często byłbyś nieobecny?
Czy będziesz prowadził przygody wieloosobowe?
W jakich systemach będziesz prowadziła gry?

~Próba Pisarska~
Zadania od Galla:
1. Gracz stanął przed obliczem digimona władającego pewną krainą. Opisz, jak ta audiencja przebiegała.
2. Dookoła gracza nagle zaczęły dziać dziwne zjawiska. Opisz co to było i co je spowodowało.

Zadania od Blue:
3. Opisz interakcję z NPC, który jest zauroczony postacią gracza.
4. Opisz pustynne pustkowia, na których gracz się znalazł.

Skan:
5. Napisz przykładowy skan dowolnego Digimona wedle odpowiedniego wzoru.

Musisz odpowiedzieć na pytania i przedstawić nam swoje umiejętności pisarskie na podstawie zleconych ci zadań. Maksymalna długość jest dowolna, a minimalna wynosi 5 linijek. Jeśli coś jest niejasne, śmiało pisz do mnie. Twój czas na odpis wynosi tydzień od daty umieszczenia tego posta, czyli tyle, ile ma go MG. Do boju ok

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
BlackDream
Grafik
avatar

Female Liczba postów : 91
Join date : 17/06/2015
Age : 20
Skąd : Z piekła

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Czw Cze 25, 2015 11:39 pm

Pytania:
Czy przeczytałaś regulamin forum i digipedię?
Oczywiście. Digipedię nawet kilka razy.

Ile przygód mogłabyś prowadzić?
Myślę, że jak na razie 3.

Jak często byłabyś w stanie odpisywać graczom?
W trakcie wakacji byłabym w stanie napisać nawet kilka odpisów na dzień, jeśli wena by dopisywała. W roku szkolnym, jedynie w weekendy, jeden/dwa odpisy na gracza.

Czy często byłabyś nieobecny?
Myślę, że jedyne moje nieobecności pojawią się w roku szkolnym. Wiadomo, nauka najważniejsza, a tak to mogę być niemal cały czas na forum. Wyjątkiem są oczywiście sytuacje, w których coś mi nagle wypadnie. Wtedy oczywiście, poinformuję.

Czy będziesz prowadziła przygody wieloosobowe?
Nie. Za szybko bym się w nich pogubiła..

W jakich systemach będziesz prowadziła gry?
Jeden i drugi system jest dla mnie jak najbardziej ok.


Zadania od Galla:
1. Gracz stanął przed obliczem digimona władającego pewną krainą. Opisz, jak ta audiencja przebiegała.
Idące obok ciebie cztery PawnChessmon'y, nawet nie zwracały uwagi na twą osobę. Ich zadanie to jedynie zaprowadzić Cie prosto do Króla, który bez wątpienia już oczekiwał twej wizyty. Nawet gdy próbowałeś do jakiegoś zagadać, nic z tego. Nie odpowiedziały ani słowem, nie wzruszyły ramionami, nie poruszyły dzidami. Nagle zatrzymały się, tak gwałtownie, że na jednego z nich omal nie wpadłeś. Wielkie drzwi otworzyły się, i ujrzałeś salę, która wręcz obrzydzała swoim przepychem. Posągi Króla znajdowały się chyba wszędzie.
- A oto Król tych ziem. - odezwał się nagle kolejny pionek z szachownicy, którym był Biały BishopChessmon. - Wielki i niezwyciężony, najbardziej szlachecki i zarazem wieśniacki.. Bla bla.. I tak dalej.. KingChessmon! Bijcie pokłony przed swym królem! - zawołał widocznie znudzony już tym ciągłym zapowiadaniem tego samego Digimon'a. Prawdopodobnie byłeś tutaj, już którymś gościem z kolei.
Wtedy też rozsunęły się jedwabne zasłony, ukazując królewski tron przyozdobiony diamentami, szmaragdami i wieloma innymi kamieniami szlachetnymi, które w tym świetle mieniły się chyba bardziej niż korona siedzącego na tym "krześle".
- Po co więc się tutaj zjawiłeś? - spytał od niechcenia władca szachownicy. - Prawda, moje czarno-białe ziemie są zawsze otwarte na nowych gości, ale.. Co człowiek chce znaleźć w mych włościach? - przez chwilę sam zapomniałeś po co tu jesteś. Te wszystkie błyskotki tak mieszały w głowie, aż w końcu zamknąłeś oczy. Kiedy więc wydusiłeś z siebie swój powód, Król wyglądał na zaniepokojonego.
- Powiadasz, że szukasz Baalmon'a? Ale dlaczego tutaj? Przecież tutaj są tylko moje Pionki? Prawda? Tylko Pionki! Ha.. Haha.. - stwierdził chcąc jakoś Cie zniechęcić, lecz gdy zacząłeś naciskać mówiąc, że widziano go w tej okolicy..
- STRAŻE! - krzyknął nagle KingChessmon. - ZABRAĆ STĄD TEGO INTRUZA! - i w tym momencie dwa KnightChessmon'y wyprowadziły cie z tej nieznośnej sali.. Całe szczęście, w rozkazie nie było niczego o lochach więc zostałeś jedynie wyrzucony z zamku.
Król.. Nie był jednak zbyt przyjemny dla gości.


2. Dookoła gracza nagle zaczęły dziać dziwne zjawiska. Opisz co to było i co je spowodowało.

Ten dzień był naprawdę wyczerpujący. Pragnąłeś odpocząć i ku twojemu zadowoleniu Hawkmon znalazł idealne miejsce na odpoczynek. Zaciszna polana, otoczona ze wszystkich stron drzewami. Rozpalenie ogniska nie było ani trochę trudne. Siedzieliście tak, rozkoszując się spokojem, gdy nagle.. Po prostu coś zaczęło się dziać z otoczeniem. Drzewa zmieniały swój kształt, przypominając odbicie w wodzie, które zostało rozproszone przez kamień. Trawa niespokojnie poruszyła się, choć nie było wiatru. Niebo.. Jakby po prostu znikło. Było jasno, choć nic nie mogło oświetlać tej nocy. Nawet płomień, który rozpaliliście nie dawał ciepła ani światła, na dodatek zastygł, choć zdawał się być ciągle gorący.
- Nie podoba mi się to.. - mruknął zaniepokojony ptak, chowając się zaraz koło twojej nogi. Nagle kawałki ziemi zaczęły się unosić, a robiąc to pozostawiały za sobą wyrwy składające się wyłącznie z danych. Nawet ziemia pod waszymi nogami zaczęła się poruszać, a przestworza pustki stały dla was otworem. Wtedy też ujrzeliście, że nie tylko wy znaleźliście się w takim położeniu. W oddali, kilka innych Digimonów zamieszkujących las, udoskonalało latanie na drzewach, czy kamieniach.
Kiedy już znaleźliście się bardzo wysoko, po prostu zaczęliście spadać, gdyż wszystko - włącznie z prawami grawitacji - wróciło do normy. W ostatnim momencie, Hawkmon zmienił się w Aquilamon'a i uratował cie przed bolesnym upadkiem.
- Co to miało być?! - zawołał niezadowolony i rozzłoszczony orzeł, drapiąc swoimi szponami ziemię, jakby chciał ją za to ukarać. Nagle, usłyszeliście jakiś śmiech. Spojrzeliście w tamtą stronę, z początku nie wiedzieliście niczego, ale Aquilamon szybko dostrzegł Impmon'a, który uchował się przed tym dziwnym czymś.
- Ej ty! - zawołał twój Digimon, zanim sam zdążyłeś to zrobić. - Gadaj co to było! - rozkazał wyraźnie zły. Nie ma się jednak co dziwić, ukradli mu wolną chwilę, w trakcie której mógł się lenić.
Mroczny Digimon podszedł do was nie mogąc powstrzymać się od śmiechu.
- To częsta anomalia występująca w tym regionie. - oznajmił, ocierając łzę śmiechu. - Licho wie co ją powoduje, ale najprawdopodobniej jakiś wirus. Tutejsze dane są bardzo stare, więc nie trudno się nimi bawić. Nie wyrządza żadnych szkód, więc nikt nie próbuje tego naprawić. I z resztą dobrze! Kupa śmiechu z tego! Kupa! - i ponownie zaczął się śmiać w niebo głosy. Postanowiliście go zostawić. Chyba nic z niego nie da się już wyciągnąć, i lepiej nie wpakować się w kolejną taką anomalię. W końcu to świat cyfrowy! Licho wie co się tutaj jeszcze czai.


Zadania od Blue:
3. Opisz interakcję z NPC, który jest zauroczony postacią gracza.
Padający deszcz zmusił cie do ukrycia się w grocie, która całe szczęście znajdywała się niemalże pod ręką. Grota nie była zbyt duża, było tutaj wręcz zbyt ciasno, ale razem z Lewisem musieliście przeczekać ten deszcz, tym bardziej.. Że zaczynało lać coraz to mocniej. Chociaż, odkąd straciłaś swoją Tailmon nawet taki deszcz nie jest niczym co mogłoby w jakikolwiek sposób zasmucić, rozweselić czy rozzłościć. Żal po stracie przyjaciółki był silniejszy niż jakiekolwiek inne emocje.
- Em.. Amy? Ja.. Ja wiem, że Tailmon była dla ciebie bardzo ważna.. - usłyszałaś nagle ten spokojny głos swojego towarzysza, który to od dzieciństwa nie opuścił cie nawet na chwilę. - Ale czy.. - i tutaj, wręcz się zdziwiłaś gdy chwycił twoją rękę.
Odwróciłaś swoją głowę w jego kierunku. Wyglądał na zaniepokojonego, a jego brązowe oczy jedynie to potwierdzały.
- Ale czy nie lepiej przestać żyć przeszłością? Minęło tak dużo czasu.. Eis chyba nie byłaby zadowolona, że tak się smucisz. Wiesz przecież, że wolała gdy się śmiałaś i byłaś radosna. - po części miał rację. Kotka nienawidziła gdy się smuciłaś, wręcz stawała na ogonie byś zawsze się uśmiechała i teraz gdzieś tam z góry patrzyła na ciebie, bezradna. Lewis otarł łzę, która właśnie pojawiła się na twoim policzku. Starania bruneta doprowadziły jedynie do twojego kolejnego wybuchu płaczu. Chłopak w tym momencie całkowicie nie wiedział co ma robić. Nagle po prostu przytulił Cie.
- No już, spokojnie.. - oznajmił, a tak na prawdę to sam starał się ten spokój zachować. - Nie ma po co płakać. Uśmiechnij się. Głowa do góry. Ciesz się życiem. Uszczęśliw Eis, która patrzy gdzieś tam z góry. - choć oboje nie mieliście pojęcia gdzie znikają Digimony, których dane nie zostały przez nikogo wchłonięte, ani zmienione w jajo. Jednak jego słowa na prawdę pocieszały. Puścił cie i otarł ostatnie łzy. Uśmiechnęłaś się, wypowiadając słowa "Dziękuję."
- No widzisz! Z uśmiechem ci o wiele lepiej kocha.. To znaczy się Amy. He.. Hehe.. - zaczerwienił się lekko, i podrapał po głowie. Nie zwróciłaś jednak jakoś zbytnio uwagi na jego słowa. Teraz chciałaś już tylko być


4. Opisz pustynne pustkowia, na których gracz się znalazł.

Podróżowałeś już wiele dni i szczerze mówiąc.. To miejsce posiadało najmniej atrakcji. Piasek - był wszędzie, jak to na pustyni. Wydmy bawiły się w imitowanie fal na wodzie, i wychodziło im to nawet bardzo dobrze, choć raczej nie poruszały się tak szybko. Rozglądałeś się uważnie, jednak nie ujrzałeś żadnych żywych stworzeń nie wspominając oczywiście o czymś co chociaż trochę przypominałoby dom zbudowany z piaskowca czy zwykłego kamienia. Idący obok ciebie V-mon czuł się tutaj jednak bardzo dobrze. Ciepło mu odpowiadało, z resztą jego ewolucja - Fladramon, wręcz kochała takie klimaty. Dlatego więc nie narzekał. Ty jednak co innego. Na niebie nie było nawet jednej chmury, a słońce zdawało się być wielkie jak Tarcza Dukemon'a. To była wielka patelnia pełna tylko i wyłącznie piasku, niczego innego.. Żadnych dodatków, nawet oazy czy zwykłego głazu, za którym można by było ukryć się przed słońcem.

Skan:
5. Napisz przykładowy skan dowolnego Digimona wedle odpowiedniego wzoru.

Piyomon
Imię:
Feuer

Poziom:
5
Atrybut:  | Typ:  | Rodzina:
Ataki:
Magical Fire  (Magiczny Ogień)  – Strzela eterycznym płomieniem we wroga
Tsuibami Attack  (Atak Dziobem)  – Atakuje dziobem istotne miejsce ciała.
Charakter i Historia:
Urodziła się w górach, gdzie też została porzucona przez swoich rodziców. Bardzo dobrze radziła sobie sama, póki nie zaczęły prześladować jej mieszkające w górach Digimony, które nie uznawały jej za członkini tego miejsca. Życie stało się trudniejsze. Nie miała co jeść, gdzie spać. Wszystko zmieniło się, gdy poznała Fuego. Chłopak był dla niej jak ojciec i pomagał. Jest mu za wszystko wdzięczna i dzielnie wykonuje swoje obowiązki jako jego partnerka. Jest bardzo przyjacielska, ale tylko wobec chłopaka. Dla innych to wręcz diabeł w ptasiej skórze. Nie lubi Gotsumon'ów i im podobnych skalnych Digimon'ów. W walkach daje z siebie nawet więcej niż 100%, a przegrana to nie sytuacja dla niej. Zadrze nawet z silniejszym jeśli zajdzie taka potrzeba. No i również gdy trzeba, zje całe zapasy Fuego.. Jest nawet zbyt żarłoczna.
Płeć:
Samiczka
Linia Ewolucji:
Piyomon -> Cockatrimon -> Diatrymon -> Velgrmon

_________________
KP
Box || Bank


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Ostatnio zmieniony przez BlackDream dnia Pią Cze 26, 2015 8:02 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BlueCat
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 84
Join date : 04/04/2015
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Pią Cze 26, 2015 11:20 am

Luca

Po przedyskutowaniu twoich odpowiedzi,
podjęliśmy decyzję by przyjąć cię do grona Mistrzów Gier.
Wkrótce zostanie nadana ci ranga, oraz własny dział.
Witamy wśród MG.


bish
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 23
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Nie Cze 28, 2015 3:02 pm

BlackDrean

Po przedyskutowaniu twoich odpowiedzi,
podjęliśmy decyzję by przyjąć cię do grona Mistrzów Gier.
Wkrótce zostanie nadana ci ranga, oraz własny dział.
Witamy wśród MG.


bish

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
The Coonmon

avatar

Male Liczba postów : 31
Join date : 25/06/2015
Age : 24
Skąd : Gdańsk

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Sro Sie 05, 2015 3:00 pm

W sumie spróbowałbym ^^ Zgłaszam się na mg

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ihasabucket.com/
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 23
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Czw Sie 06, 2015 4:59 pm

Zadania dla Szopa:
Cytat :
~Najpierw kilka pytań~
Czy przeczytałeś regulamin forum i digipedię?
Ile przygód mógłbyś prowadzić?
Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom?
Czy często byłbyś nieobecny?
Czy będziesz prowadził przygody wieloosobowe?
W jakich systemach będziesz prowadził gry?

~Próba Pisarska~
Zadania od Galla:
1. Gracz wędrując po Cyfrowym Świecie, wpada nagle do niezwykle głębokiej dziury. Opisz co czeka go na jej końcu.
2. Gracz jest świadkiem kłótni między dwoma grupami digimonów, która może się skończyć bójką i próbuje interweniować. Napisz co z tej interwencji wynikło.

Zadania od Blue:
3. Opisz pierwsze wejście gracza do miasta pełnego życia.
4. Opisz kolejne spotkanie z antagonistą, który od dłuższego już czasu nęka gracza w przygodzie.

Skan:
5. Napisz przykładowy skan dowolnego Digimona wedle odpowiedniego wzoru.

Musisz odpowiedzieć na pytania i przedstawić nam swoje umiejętności pisarskie na podstawie zleconych ci zadań. Maksymalna długość jest dowolna, a minimalna wynosi 5 linijek. Jeśli coś jest niejasne, śmiało pisz do mnie. Twój czas na odpis wynosi tydzień od daty umieszczenia tego posta, czyli tyle, ile ma go MG. Do boju ok

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 23
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Czw Sie 13, 2015 7:08 pm

Coonmon usprawiedliwił się, że czasu mu zbrakło na test, a będąc przychylnym jego prośbie przedłużam mu termin do niedzieli 16.08 włącznie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Pikutorialu



Liczba postów : 15
Join date : 22/07/2015

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Czw Sie 13, 2015 10:04 pm

Zgłaszam się. Chętnie spróbuje.

_________________
KP...Kp i kp
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
The Coonmon

avatar

Male Liczba postów : 31
Join date : 25/06/2015
Age : 24
Skąd : Gdańsk

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Sob Sie 15, 2015 10:03 pm

~Najpierw kilka pytań~
Czy przeczytałeś regulamin forum i digipedię? Jep
Ile przygód mógłbyś prowadzić? 3-4
Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom? 3-4 (im mniejsza ilość graczy tym częściej)
Czy często byłbyś nieobecny? Nie, we wrześniu i październiku mogę sobie wziąć po tygodniu wolnego, by przygotować się na egzaminy poprawkowe.
Czy będziesz prowadził przygody wieloosobowe? Jep
W jakich systemach będziesz prowadził gry? All of them

~Próba Pisarska~
Zadania od Galla:
1. Gracz wędrując po Cyfrowym Świecie, wpada nagle do niezwykle głębokiej dziury. Opisz co czeka go na jej końcu.

To było tak nagłe, że nawet nie zauważyłeś co się dokładnie stało. Szedłeś i nagle poczułeś brak gruntu pod nogami, niczym postać z kreskówki spojrzałeś dół, wtem twym oczom ukazała się nieprzenikniona ciemność i zanim zdążyłeś jakkolwiek zareagować, zacząłeś spadać.
Trudno powiedzieć jak długo to trwało, ale skoro miałeś czas się nad tym zastanowić, to pewnie długo. Bez żadnego ostrzeżenia dotarłeś na dno, a wraz z tobą okropny dźwięk, tak charakterystyczny, że nie mogło być niczym innym jak łamaniem kości. Choć klatka piersiowa, na którą upadłeś, bolała i piekła niemiłosiernie, wiedziałeś, a raczej czułeś, że jest cała. Nie, ten hałas musiał pochodzić od czegoś innego. Stety, czy niestety, bardzo szybko się dowiedziałeś od czego, a dokładniej wystarczyło ci dotknąć podłoża. Zimne i obślizgłe, twarde i wilgotne, przeróżne kształty, wyrostki, a niektóre nawet ostro zakończone, to było nazbyt oczywiste. Zupełnie przerażony powstałeś miejsca i ponownie upadłeś, tym razem na dupę i znowu ten sam hałas. Nie było tajemnicą czemu się przewróciłeś, twoje ciało ciągle było obolałe po nagłej podróży w dół, do tego grunt był niezbyt stabilny i wszelkie próby powstania kończyły się tym samym, musiałeś pozostać na czworaka.
Podczas gdy twoje oczy próbowały się przyzwyczaić do ciemności, twój mózg próbował sobie przypomnieć jak w ogóle się tutaj znalazłeś, no tak, Buffalo Agumon, ten podstępny gad, co cię podkusiło by mu zaufać? "Przysługa za przysługę", no i masz, zostałeś najwyraźniej uwięziony w czymś co malowało się nie inaczej jak masowym grobem.
W głębi duszy błagałeś by się mylić, ale gdy wzrok przywykł do mroku, nie miałeś już wątpliwości. Przed tobą leżał czaszka małego dinozaura, choć tego nie chciałeś, wrzasnąłeś z przerażenia.    
Wtedy coś cię uderzyło w głowę.
- Weźmie i się posmaruję! - usłyszałeś znajomy gardłowy głos z góry, ale wszelkie próby dogadania się kończyły się tą samą sekwencją.
Poddałeś się, Buffalo Agumon nie był jednym z tych z którymi można negocjować. Choć bez większych problemów znalazłeś przedmiot, który zdzielił cię w łepetynę, ciemność nie pozwalał ci zobaczyć co to dokładnie było, po kształcie zgadywałeś, że to butelka jakiegoś płynu. Z ogromnymi oporami otworzyłeś wieczko i zacząłeś się smarować mazią. Śmierdziało gorzej niż miejsce w którym byłeś, ale przynajmniej nie było ci nie dobrze na myśl o tym po czym stąpasz, teraz było ci nie dobrze, bo to waliło gorzej niż zużyta pielucha!
Substancja była tak pod każdym względem obrzydliwa, że nawet nie zastanawiałeś się co to jest. W końcu wysmarowałeś sobie tym czymś ramiona, nogi i no niestety, kark.
- Dobrze - odezwał się gad znad przepaści. - Zwróciło na siebie uwagę.
"Zaraz, CO?!", ale było już za późno, twoich uszów dobiegł jeszcze bardziej przerażający dźwięk, taki nie do opisania, podobnie jak uczucie które cię opanowało, jakby całe twoje ciało chciało wiać. Na drugim końcu, coś co wziąłeś początkowo za kawał szmaty, jakby płaszcz czy futro, poruszyło się. To właśnie to wydawało ten tajemniczy i przejmujący rumor. Uwieziony mogłeś już tylko patrzeć jak szmata nagle się podnosi, ukazując parę złowieszczych żółtych oczów.    

2. Gracz jest świadkiem kłótni między dwoma grupami digimonów, która może się skończyć bójką i próbuje interweniować. Napisz co z tej interwencji wynikło.

- Słyszałeś go Stark! - Odezwał się jako pierwszy Dukemon, dumnie wystawiając swą tarczę do przodu.  
- Kapitanie - odparł mu MirageGaogamon nazbyt arogancko. - Słyszałem tylko słowa, a skąd mam wiedzieć, czy rzeczywiście warto go słuchać? - zakończył z drwiącym uśmiechem.
Karmazynowemu rycerzowi niezbyt spodobała się taka odpowiedź, a już zwłaszcza ton. Nie było tajemnicą, że ta dwójka za sobą nie przepadała, wszak reprezentowali dwa zupełnie różne rodzaje osobowości. Mimo tego potrafili odłożyć na bok waśnie i połączyć siły, tym razem było jednak inaczej  i nie tylko ty to czułeś, pozostałe digimony również rozglądały się po sobie z dziwieniu. Jedno było pewne, jeśli ten duet się nie pogodzi i stanie ze sobą do walki, pozostali bez wahania do nich dołączą.  Jakby tego było mało, ciągle czułeś na sobie presję czasu, nie ma co, musisz się pośpieszyć. Pierwsza ognista przemowa nie przyniosła oczekiwanych rezultatów i choć byłeś gotów na kolejną, stalowy wilk niezbyt chciał cię do niej dopuścić.
- Odpuść Stark! - wycedził przez zęby kapitan. - Nie zawsze chodzi o ciebie, zrób choć raz coś dla dobra ogóły! - Dukemon czując, że sytuacja wymyka mu się z rąk, próbował uderzyć w "dobre struny" MirageGaogamona.
- Dobra ogóły? - zakpił wilk. - A skąd mam wiedzieć, czy dobro ogóły to nie moja śmierć, kapitanie?
- Ostrzegam cię Stark! - warknął rycerz, przybierając bojową pozę, jakby chciał tym wystraszyć rozmówcę. Jednak na wilku nie zrobiło to żadnego wrażenia, a jedynie dodało oliwy do ognia.
- Kapitanie - kontynuował tym samym drwiącym i wywyższającym się głosem MirageGaogamon. - Możesz innym wmawiać, że jesteś ideałem, zawsze prawdziwym i szlachetnym...
- Stark!
- Machasz swoją tarczą, jako symbol digiświata...
- Stark, przestań, ja nie żartuję! - Dukemon, poprawił chwyt włóczni, gotów już by zadać cios.
- Ale ja wiem jaki naprawdę jesteś, widziałem czym naprawdę jesteś. Więc jeśli myślisz, że twoje słowa, lub tego chłoptasia coś znaczą, mylisz się!
Oba digimony mierzyły się złowrogim spojrzeniem, oj nie ma co, zaraz dojdzie do bitki.
- Spokojnie panowie - do rozmowy wtrącił się Hawkmon, który do tej pory stał cicho za plecami rycerza. - Nie ma co sobie wytykać.
- Łatwo ci mówić Clint - kolejny stwór dołączył do dyskusji, tym razem Archnemon.
- Natasha! - wycedził czerwony jastrząb na jej widok.
- Zdradziłeś mnie, a teraz udajesz, że to nic nie znaczyło! - zaatakowała go słowami samica pająka.
- Ja zdradziłem ciebie?! - Hawkmon zakpił z jej teorii. - Od początku wiedziałaś, jaki mam stosunek do tego i po czyjej będę stronie! Więc jeśli już, to ty zdradziłaś mnie!
Clint był zawsze luźny i chętny do żartów, więc zobaczenie go w takim stanie było nie lada szokiem i dodawało nowych barw do całego konfliktu.
- Szefie, mam ich wszystkich na celowniku - rzekł do wilka MetalGarurumon, uzbrajając działko na swych plecach.
- Spokojnie WarMachine - rzucił do niego MirageGaogamona, pokazując gestem by zaniechał działanie, zupełnie jakby miał wszystko pod kontrolą.
- Tylko spróbuj kundlu! - warknął Blizzarmon. By pokazać, że nie żartuje, zimowy żołnierz wyciągnął swoje dwa topory.
- Tego chcesz Stark?! - odezwał się kapitan, który opuścił swoją tarczę, dbał o swoich ludzi oraz o ludzi wilka, naprawdę nie chciał by coś się między nimi stało. - Naprawdę pragniesz aby do tego doszło?! Słyszałeś go, wiesz, że ma rację! Wiesz dobrze, że to jedyny sposób! Co próbujesz tym udowodnić?! Że zawsze ma wyjść na twoje?! Dobrze, wygrałeś, czego chcesz?!
Wilk uśmiechnął się triumfalnie i nawet nie próbował tego zamaskować.
- Oj, nie musisz mnie od razu tak demonizować, ale dobrze, skoro chcesz mojej pomocy, niech twój chłopiec mnie do tego przekona. - Dukemon spojrzał na ciebie, ale MirageGaogamon nie zakończył jeszcze mówić, tym razem zaczął się do ciebie zwracać osobiście, co gdyby nie okoliczności, byłoby całkiem miłą odmianą. - Nie tak szybko. Każdy potrafi opleść nawet najgorsze kłamstwo w tak piękne słowa, że każdy jest w stanie je uwierzyć, nie, to nawet nie jest już sztuka. Jeśli naprawdę chcesz mojej pomocy, powinieneś bez problemu przekonać mnie jednym, pojedynczym słowem. Kłamstwo składa się z wielu słów, natomiast prawda tylko z jednego. Spokojnie, weź na to potrzebny czas, o zaraz! Przecież nie masz go zbyt wiele! - zadrwił wilk i spojrzał na ciebie szyderczo.
Wszyscy spojrzeli po sobie i przyjęli bojowe pozy, gotowi na najgorsze, wszyscy za wyjątkiem rycerza. Kapitan stał spokojnie i spojrzał na ciebie, a jego wzrok zdawał się mówić "Dasz radę, chłopcze". Chyba jako jedyny w ciebie wierzył.  

Zadania od Blue:
3. Opisz pierwsze wejście gracza do miasta pełnego życia.

Pierwszym co rzuciło się w oczy była drewniana tablica, zawieszona na dwóch słupach. Napis na niej głosił "Witamy", a by jeszcze bardziej zachęcić podróżnych do wstąpienia, obok liter narysowane były kwiaty i różne kolorowe wzorki. Miasto może nie należało do największych, nawet jak na standardy świata digimonów, ale za to nadrabiało duchem. Droga wejściowa była długa i ozdobiona wszelakimi domostwami, każdy z nich pełen barw i kwiatów różnej maści. Przed sobą widziałaś stoiska, altanki, ławki i wiele inny atrakcji z których mogłaś czerpać rozkosz w ten piękny, słoneczny dzień. Ludzie i digimony przechadzali się zupełnie nie śpiesznym krokiem, czerpiąc z okolicy tyle ile się dało, a nawet więcej. Każde z nich elegancko ubrany, nawet stworki. Klasa i elegancja gdzie tylko nie spojrzysz, nawet nie zdążyłaś zrobić kroku, gdy jakiś mężczyzna w meloniku przywitał cię ukłonem.
- Madame - rzekł przyjaznym tonem i ruszył dalej, podczas gdy jego kompanka, ubrana w wymyśloną różową suknię, posłała ci uśmiech, również witając cię w miasteczku.
Widok tak piękny, że aż prawię nierealny, właśnie tak zawsze wyobrażałaś sobie Paryż, lecz jednak nie samo miasteczko jak ze snu było najdziwniejsze, a raczej sama fama o nim. Miejsce słynęło jako siedlisko dinozaurów i choć dosłownie wszystkie digimony tutaj nimi były, spodziewałaś się zupełnie innego widoku. Choć dopadł cię początkowo szok, szybko przeminął, gdyż czułaś jakbyś właśnie znalazła swoje miejsce, w tym dziwnym, nieznajomym świecie.
Krokiem pełnym gracji ruszyłaś przed siebie, odpowiadając z uprzejmością i dźwiękiem na każdy ukłon i powitanie skierowane w twoją personę. Byłaś tak szczęśliwa, że nawet nie patrzyłaś uważnie gdzie i idziesz, co skutkowało tym, że nagle na coś wpadłaś. Było to tak silne i solidne, iż się odbiłaś, ale zaraz zbyt miękkie by coś ci się stało.
Twym oczom ukazał się wielki czarny tyranozaur w ciemne paski oraz z trzema rogami na głowię. Stworzenie nosiło ciemny cylinder i białą muszkę, a w łapię trzymał smukłą, drewnianą laskę.
- Pardon madame - przeprosił cię, kłaniając się nisko i poprawił swój kapelusz kijem. Choć to, że na niego wpadłaś było winą twojej nieuwagi, dinozaur najwyraźniej wziął to na siebie i w ramach zadośćuczynienia, kupił ci przepiękny różowy kwiat ze stosika obok niego i wręczył ci go.
- Miłego dnia życzę panienko - powiedział, ponownie kłaniając się, po czym oddalił się, najwyraźniej wracając do swych spraw.
- Nie podoba mi się tutaj - oznajmiła Palmon, która cały czas trzymała się blisko ciebie, nie odchodząc nawet o krok.    


4. Opisz kolejne spotkanie z antagonistą, który od dłuższego już czasu nęka gracza w przygodzie.

Stała dokładnie tam, cokolwiek by się nie stało, zawsze potrafiłaś ją rozpoznać, wszak nic w tym dziwnego, w końcu ile razy już ci krwi napsuła. Tajemnicza, zakapturzona postać. Znajdowała się na kamiennym mostku nieopodal i zupełnie nie zawracała na ciebie uwagi, zamiast tego wpatrywała się w taflę, przezroczystej wody. W jej przypadku był to niespotykany widok, zupełnie jakbyś przypadkiem się na nią natknęłaś, ale jedno wiedziałaś już na pewno, z tą personą nie ma przypadków. Zawsze miała wszystko zaplanowany, nawet twoje ruchy, twoich kompanów, a nawet całego miasta, jakby wiedziała dokładnie wszystko co ma się wydarzyć. Wiec teraz miałaś ją naglę spotkać tak o to przypadkowo? Nie, coś ci tutaj nie pasowało.
Jednak za nim zdążyłaś zareagować, podniosła zakrytą głowę, patrząc prosto w twoim kierunku, choć byłaś pewna, że w żaden sposób nie zdradziłaś jej swojej pozycji.
- Witaj - rzekła do ciebie i gestem kazała ci do siebie podejść.
Czułaś, że to może być pułapka, ale twoje ciało jakby samo do niej poszło.
- Zabawne uczucie - zaczęła rozmowę w dość nietypowy sposób. - Zawsze się zastanawiałam jak to powiedzieć, jak to będzie wyglądać, a mimo tego wiedziałam dokładnie jak to będzie. No i proszę, słowo w słowo. - zakapturzona postać mówiła dalej, ale im więcej słów wypowiedziała, tym mniej sensu robiła. Do tego jej głos ciągle ci się wydawał niezwykle, wręcz niepokojąco znajomy. - Wiem, że teraz się zastanawiasz o czym ja gadam i z chęcią bym ci powiedziała, ale najpierw muszę dokończyć to zdanie.
Na zakończenie swojej przemowy ściągnęła kaptur, pokazując ci swoją tożsamość.
To co ujrzałaś nie mieściło ci się w głowię, ale zarazem wszystko nabierało sensu, każde wasze spotkanie, każdy jej ruch i słowo. Przed tobą stał nie kto inny jak ty sama, tyle, że o wiele lat starsza, to właśnie temu jej głos wydawał ci się znajomy, gdyż należał do ciebie, tyle, że upływ czasu zrobił swoje.
Twoja starsza wersja patrzyła na ciebie rozbawiona i z ogromnym uśmiechem, chyba bawiła ją ta sytuacja. Choć byłyście tak podobne, to zarazem tak rożne, co mogło spowodować u ciebie takie zmiany w charakterze i co najważniejsze, czemu sama próbowałaś siebie zabić?
- Wiem co chcesz teraz powiedzieć - oznajmiła druga ty. - Ale ze względu na strukturę czasu, muszę ci pozwolić to powiedzieć samej.
 
Skan:
5. Napisz przykładowy skan dowolnego Digimona wedle odpowiedniego wzoru.


Nazwa Digimona: V-mon
Imię: Vincent, w skrócie "V"
Poziom: 5
Atrybut: | Typ: | Rodzina:
Ataki:
V-Shot (V-Strzał)  – Strzela w przeciwnika małym pociskiem energii
V-mon Punch (Cios V-mona) – Cios naładowanej energią pięści
Charakter i Historia: Niezwykle śmiały i prostolinijny, wieczny lovelas, nieudolnie szukający swojej drugiej połówki. Zarywa do wszystkiego co się rusza, a nawet do tego co nie. Mimo, że ciągle żyję z głową w chmurach, można na nim polegać. Odważny i zawsze pierwszy do boju. Uwielbia dobry żart, nieważne czy on jest jego sprawcą, czy ofiarą.  
Jego historia jest prosta i dość smutna zarazem. Wykluł się jako samotne jajo i od tej pory był sam. Wcześnie musiał nauczyć się dbać o siebie, przez to potrafi poradzić sobie w najtrudniejszych warunkach. Uzyskawszy formę Child, postanowił poszukać sobie towarzystwa, gdyż miał dość samotności. Niestety zabrał się za to w zły sposób.
Mimo, że inne digimony przewracają oczami na jego widok, wiedzą, że jakby co, mogą na nim polegać.     Płeć: Facet

Linia Ewolucji:
Spoiler:
 

_________________


Ostatnio zmieniony przez The Coonmon dnia Pią Wrz 18, 2015 6:03 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ihasabucket.com/
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 23
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Wto Sie 18, 2015 6:48 pm

Zadania dla Pikutorialu. Wyjątkowo Blue zastępuje dziś nasz moderator Ayame:
Cytat :
~Najpierw kilka pytań~
Czy przeczytałeś regulamin forum i digipedię?
Ile przygód mógłbyś prowadzić?
Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom?
Czy często byłbyś nieobecny?
Czy będziesz prowadził przygody wieloosobowe?
W jakich systemach będziesz prowadził gry?

~Próba Pisarska~
Zadania od Galla:
1. Gracz idzie sobie przed siebie i nagle na głowę mu spada z nieba jakiś digimon. Opisz tą sytuację.
2. Niespodziewający się niczego gracz podczas wędrówki przez Cyfrowy Świat wpada nagle na innego człowieka. Człowiek ten próbuje zabić gracza. Opisz w jaki to sposób gracz uspokoił tego człowieka.

Zadania od Ayame:
3. Goburimony porwały koleżankę postaci gracza i planują ją skonsumować. Opisz jak przebiega akcja ratownicza w wykonaniu gracza.
4. Twoja Gabumon jest w ciąży. Zbliża się termin porodu. Opisz jak pomagasz swemu digimonowi z oswojeniem się z myślą, iż będzie matką.

Skan:
5. Napisz przykładowy skan dowolnego Digimona wedle odpowiedniego wzoru.

Musisz odpowiedzieć na pytania i przedstawić nam swoje umiejętności pisarskie na podstawie zleconych ci zadań. Maksymalna długość jest dowolna, a minimalna wynosi 5 linijek. Jeśli coś jest niejasne, śmiało pisz do mnie. Twój czas na odpis wynosi tydzień od daty umieszczenia tego posta, czyli tyle, ile ma go MG. Do boju ok

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
BlueCat
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 84
Join date : 04/04/2015
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Sro Sie 19, 2015 7:08 pm

The Coonmon

Po przedyskutowaniu twoich odpowiedzi,
podjęliśmy decyzję by przyjąć cię do grona Mistrzów Gier.
Wkrótce zostanie nadana ci ranga, oraz własny dział.
Witamy wśród MG.


bish
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pikutorialu



Liczba postów : 15
Join date : 22/07/2015

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Pon Sie 24, 2015 5:06 pm

Czy przeczytałeś regulamin forum i digipedię? Tak
Ile przygód mógłbyś prowadzić? 4
Jak często byłbyś w stanie odpisywać graczom? W czas wolny (wakacje, święta) prawie codziennie w rok szkolny raz w tygodniu lub więcej
Czy często byłbyś nieobecny? Nie,
Czy będziesz prowadził przygody wieloosobowe? Tak, o ile historie będą powiązane
W jakich systemach będziesz prowadził gry? Tamer i wojownik

~Próba Pisarska~

Zadania od Galla:
1. Gracz idzie sobie przed siebie i nagle na głowę mu spada z nieba jakiś digimon. Opisz tą sytuację.

Szedłeś spokojnie przez las ziewając. Po całodniowej wędrówce  jak każdy normalny człowiek jesteś zmęczony, ale musisz dojść do najbliższej bezpiecznej strefy, czyli miasta. Mogłeś co prawda zmienić się w Digimona, ale wtedy przybyłbyś do miasta jeszcze później- miałbyś małe ciało Patamona. Nagle niespodziewanie wydawało ci się, że coś słyszysz, ale nie tylko ten zmysł został podrażniony. Poczułeś także koszmarny smród. Spojrzałeś w górę, coś się ruszało w koronach drzew. Gałęzie się łamały, a tajemniczy przedmiot upadł ci prosto na twarz. Poczułeś że to coś jest lepkie i próbowałeś to zdjąć, ale nie dało cię. Smród tego był nie do wytrzymania. Po wielu zmaganiach udało ci się zrzucić lepki przedmiot. Wtedy okazało się ze to śmierdzący Numemon sprawiał tylko kłopoty. Postanowiłeś uciekać, aby nie ryzykować zostania zaatakowanym kupami.
2. Niespodziewający się niczego gracz podczas wędrówki przez Cyfrowy Świat wpada nagle na innego człowieka. Człowiek ten próbuje zabić gracza. Opisz w jaki to sposób gracz uspokoił tego człowieka.

Jak postanowiłeś biegłeś w stronę najbliższego miasta. Zapakowałeś za mało jedzenia, a wybierałeś się na tereny pustynne, co było strasznym błędem. Gdy ujrzałeś ze jesteś już blisko przyśpieszyłeś, ale jakiś tajemniczy przedmiot spowodował ze się przewróciłeś. Szybko poderwałeś się z ziemi i spojrzałeś na czym się przewróciłeś. Okazało to się to był żywy człowiek. Chłopak wyglądał na 14 lat. Był wysoki, ubrany w białą bluzkę i czarne krótkie spodenki. Włosy miał czarne, krótko ścięte.  

-Koleś, chciałeś mi skazić skórę błotem- wrzasnął wymachując zaciśniętą ręką  nieznajomy

-Było nie kłaść się na drodze czubie, poza tym ja bardziej ucierpiałem, bo wywaliłem się przez ciebie.

-Że co? –Tajemniczy chłopak się zdenerwował i przywalić ci pięścią w nos. Nos na szczęście się nie złamał.

Wiedziałeś, że przegrasz więc ominąłeś przeciwnika i uciekłeś rzucając w niego piankami.

Zadania od Ayame:
3. Goburimony porwały koleżankę postaci gracza i planują ją skonsumować. Opisz jak przebiega akcja ratownicza w wykonaniu gracza.

Plan miałeś dosyć nietypowy, ale nikt nie mógł ci doradzić, bo twoją jedyną koleżankę porwały wstrętne Gaburimony, więc nie miałeś kogo się poradzić. Przecież nie zapytasz swoich Digidusz o to. Ukrywając się szedłeś 15 metrów za stadem porywaczy. Nie mogłeś się wydać, aby cię nie pobili. Po piętnastu minutach drugi zauważyłeś ze Gaburimony zrobiły sobie postój. Przez chwile jeszcze między sobą. Następnie wszystkie oprócz jednego. Tamte następnie zaczęły przygotowywać ognisko.  Zmieniłeś się w Gaburimona po czym uderzyłeś wroga własną maczugą w głowę co poskutkowało utratą przytomności wroga. Następnie wykorzystując zebrane dane ewoluujesz w wielkiego silnego Goblimona i pędzisz ile sił w łapach do reszty przeciwników, ale oni tylko uciekli więc bez przeszkód uratowałeś swoją koleżankę.  

Happy End


4. Twoja Gabumon jest w ciąży. Zbliża się termin porodu. Opisz jak pomagasz swemu digimonowi z oswojeniem się z myślą, iż będzie matką.



Twoja Gabumon coraz częściej panikowała. Krzyczała na każdy ruch jajeczka. Bała się, bała się zostać matką. Nie dziwisz się jej. Widziałaś wiele razy jak twoja starsza siostra tak robiła będąc  w ciąży. Lecz to jest co innego. Ty i Gabumon jesteście sobie bliscy, a teraz jesteście  w drodze do miasta gdzie jest jej partner, ale jajko chyba pęknie wcześniej.

-Spokojnie Gabi, wszystko będzie dobrze – wieczorem spróbowałeś ją znowu pocieszyć

-Nie wiem czy mi się uda- Gabumon zapłakała i przytuliła się do ciebie – TO jest dla mnie za dużo, boję się, ze nie dam rady

-Spokojnie, dałaś radę sama w formie WereGarurumon przeciwko stadzie saberdramonów. Wtedy dałaś radę, więc teraz też ci się uda.
-Chyba tak, wychowanie Punimona nie może być takie trudne- Gabumon uspokoiła się i zasnęła.
Skan:
5. Napisz przykładowy skan dowolnego Digimona wedle odpowiedniego wzoru.

Nazwa Digimona Agumon (Black)
Imię: Black

Poziom: 10
Atrybut: | Typ: | Rodzina:
Ataki:

Baby Flame (Dziecięcy Ogień) – Agumon pluje we wroga ognistym pociskiem. Szansa na podpalenie.
Mach Jab (Szybkie Dźgnięcie) – Digimon zadaje błyskawiczny cios pazurami. Atakuje jako pierwszy.
Charakter i Historia:

O historii Blacka wiadomo tylko tyle ze musiał zrobić coś strasznego, bo inne digimony go unikają i się go boją.

Black jest przykładem spokoju i tajemniczości, mało mówi, a jak ktoś go pyta o Historie ten go atakuje Mach Jab. Black zazwyczaj nikogo nie atakuje, oprócz szczepionek, po prostu ich nienawidzi.
Płeć: męska
Linia Ewolucji:  Tyranomon -> DarkTyranomon -> MasterTyranomon

_________________
KP...Kp i kp
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
BlueCat
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 84
Join date : 04/04/2015
Age : 26

PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   Wto Sie 25, 2015 10:35 pm

Pikutorialu

Po przedyskutowaniu twoich odpowiedzi,
podjęliśmy decyzję o odrzuceniu twojego zgłoszenia.
W razie dezaprobaty lub pytań odnośnie naszej decyzji, możesz napisać bezpośrednio do nas.

Jeśli nadal będziesz zainteresowany, ponowne zgłoszenie będzie możliwe po upływie dwóch miesięcy.


what
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wybory na Mistrzów Gier   

Powrót do góry Go down
 
Wybory na Mistrzów Gier
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Bar i salon gier "Chaco Taco"
» Wybory nowego mistrza FT
» Wybory Najpiękniejszej Damy Westeros #2
» Bar i salon gier "Chaco Taco"

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Digimon Quartz :: Administracja :: Centrum Komunikacyjne :: Wybory-
Skocz do: