IndeksFAQSzukajUżytkownicyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [+18] Mechaniczna Pomarańcza w Cyfrowym Świecie

Go down 
AutorWiadomość
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 24
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: [+18] Mechaniczna Pomarańcza w Cyfrowym Świecie   Pon Maj 25, 2015 11:08 am

Serdecznie witam nowego gracza ok
-------------------

Czyż twój pan nie był niezwykle łaskawym człowiekiem? Przecież w Domu Fukuin wpojono ci, że twoim jedynym celem jest służba rodowi Hachirobei. Nie miałaś innego celu w życiu i nie oczekiwałaś za swą lojalność nagrody, bo wydawała ci się ona tak naturalna, jak nie okazywanie żadnych uczuć. A mimo tego twoja ciężka praca została zauważona. Oda Hachirobei uczynił cię swoją osobistą służącą. Nieoczekiwania stałaś się jedną z najważniejszych postaci wśród służby w rodowej rezydencji. To zachęciło cię do jeszcze cięższej pracy, podczas której niechcący dowiedziałaś się tego i owego o Odzie. Cóż, ekscentryzm wydaje się być przypadłością wielu bogaczy. Jednakże mimo zamiłowania do dawnych epok Europy, Oda nie był przychylny nowym trendom, wśród których znajdowała się nowa, niezwykła gra, Digimony.
Nie była to zwykła gra, do której zasiadasz przed komputer, konsolę, czy telefon. To była gra nowej generacji, która pozwalała dosłownie przenieść się do innego świata. Stojąca za tym technologia była dość droga, więc póki co głównie korzystać mogły z tego majętniejsze warstwy społeczne, a mimo to Digimony zyskiwały stale rosnącą popularność.
Kiedy twój pan nieoczekiwanie oznajmił, że zmienił zdanie i chce wejść do owej gry, nawet jeśli chodzi tylko o interesy, zaskoczyło to wszystkich w tym również kogoś tak bardzo wypranego z uczuć jak ty. W dodatku zostałaś wybrana na towarzysza Ody Hachirobei w tym Cyfrowym Świecie. Cóż za zaszczyt.

*
Tak oto udaliście się prywatnym odrzutowcem do centrum prawie wszystkich nowinek technologicznych, do Tokio. Tam na lotnisku czekała na was już limuzyna, która miała was dowieść do miejsca, w którym powstała gra. Nie znane były dla ciebie powody, dla których właśnie tam mieliście podłączyć się do gry. Kiedy wyszliście z samolotu, twój pan zaciągnął się zanieczyszczonym, tokijskim powietrzem, przybierając skrzywioną, a mimo to uśmiechniętą minę.
- Ach Tokio, pachnie tak jak zawsze. – rzekł, chichocząc. –Powiem ci, Reinesse, że nigdy nie przepadałem za tym miejscem. Jest za głośne, za tłoczne, za szybkie i za dużo tutaj nowych, dziwnych mód, których nie rozumiem i nie chcę zrozumieć. Wolę zaciszę mojej rezydencji, ale by pieniądz „płynął,” jak to mówią, czasem muszę się wybrać tutaj na wycieczkę i pogonić radę nadzorczą. Zgaduję, że to twoja pierwsza wizyta w stolicy Japonii? – zapytał się ciebie, mrugając porozumiewawczo okiem.
W końcu nigdy nie brałaś urlopu w przeciwieństwie do innych członków służby i był właściwie to twój pierwszy wyjazd poza rezydencję. Czy mógł to być jeden z powodów, dla których Oda wybrał właśnie ciebie? W każdym razie limuzyna czeka i twój pan ruszył już w jej kierunku.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Reinesse

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 24/05/2015

PisanieTemat: Re: [+18] Mechaniczna Pomarańcza w Cyfrowym Świecie   Pon Maj 25, 2015 9:39 pm

Nah, dzięki za przyjęcie, postaram się nie być upierdliwym graczem ^^
----
Tokio. Tak, ta nazwa na pewno nie była mi obca. Doskonale pamiętałam przecież zajęcia prowadzone w Domu Fukuin - w końcu dobrzy służący powinni być również wykształceni, żeby nie przynosić wstydu swoim panom. Uczyłam się więc dosyć sporo o Japonii. Jednak pierwszy raz miałam okazję zobaczyć to miejsce - nie odbiegało ono w żadnym aspekcie od mych wyobrażeń - a raczej od mojej wiedzy książkowej.
Na pewno niespodziewanym był dla mnie fakt, że to właśnie tutaj się udamy, żeby udać się do DigiŚwiata. Nie zagłębiałam się nigdy zbytnio w ten wirtualny świat, jednak wydawało mi się, że jeśli pan Hachirobei się zdecydował do niego wejść, to dostęp do niego byłby łatwiejszy.
Nie żeby to miało znaczenie. W końcu i tak moje zadanie się nie zmienia. Zadanie, które zostało mi powierzono i które wypełnię najlepiej, jak tylko potrafię.
Oby tylko nie zabrało to zbyt wiele czasu, który przeznaczałam na obowiązki w rezydencji. Przyniesienie wstydu rodzinie Hachirobei jest w końcu niedopuszczalne, a inny służący nie zdawali sobie z tego całkowicie sprawy.
Tak więc pierwszy krok został wykonany - wysiadłam z prywatnego odrzutowca, idąc u boku Ody Hachirobeia. Takie luksusy w żadnym stopniu mnie nie przytłaczały - byłam do nich przyzwyczajana od młodego (chociaż do prywatnego odrzutowca może niekoniecznie, ale nie widziałam w tym wielkiej różnicy).
Wysłuchałam mojego pana i jego komentarzy dotyczących Tokio. To fakt, powietrze tu było zupełnie inne od tego otaczającego rezydencję - na pewno mnij zdrowe dla ludzkich płuc.
- To prawda, po raz pierwszy mam okazję przebywać w Tokio - odpowiedziałam na pytanie Hachirobeia. Moje odpowiedzi przeważnie były krótkie i treściwe - tak też było i tym razem.
Limuzyna podjechała. Oda już zaczął się kierować do niej. Jeśli chodzi o mnie... Nigdy nie opuszczałam terenów rezydencji, więc moim głównym zmartwieniem było to, czy będę mogła zachować się odpowiednio - otworzenie drzwi przed moim panem było zadaniem szofera, tego byłam pewna.
Jeszcze raz ułożyłam sobie w głowie całą wiedzę, jaką uzyskałam na temat eskortowania rodziny Hachirobei (niestety - nie była to moja specjalność, ale coś tam wiedziałam). Zaraz też ruszyłam do limuzyny.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 24
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Re: [+18] Mechaniczna Pomarańcza w Cyfrowym Świecie   Wto Maj 26, 2015 10:03 pm

Mam nadzieję, że nie przeszkadza ci tytuł przygody?
---------------------

No tak, Dom Fukuin był czasami jak zwykła szkoła. W końcu we współczesnym świecie dobry służący nie może być analfabetą. W każdym razie o powodach waszego przybycia aż do Tokio celem wejścia do Cyfrowego Świata miałaś się wkrótce dowiedzieć. Na razie szłaś powoli w ślad za swym panem.
- To kapitalnie. Może odrobina nowości w życiu trochę wpłynie na to twoje kamienne oblicze – Oda zaśmiał się z własnego żartu.
Zgodnie z twoimi przeczuciami, otwarciem drzwi limuzyny zajął się stosownie ubrany do swoje roli szofer, który eleganckim gestem zaprosił twego pana do środka. Twoją uwagę zwrócił jednak bardziej drugi osobnik. Obok szofera stał bowiem wielki, czarnoskóry, ciekawy widok jak na Japonię, mężczyzna o aparycji komandosa, chociaż ubrany był w czarny garniak, jak jakiś tajny agent.
- Zaprawdę, takie środki ostrożności są zbędne – zwrócił się do owego mężczyzny po angielsku Hachirobei.
- To tylko zwykłe środki ostrożności panie Hachirobei. Byłoby niedopuszczalne, aby osobie pańskiego formatu coś stało się w drodze do siedziby naszej firmy, zwłaszcza że zabrał pan ze sobą tylko tą delikatnie wyglądającą dziewczynę – odparł, spoglądając lekceważąco na ciebie. Mówił po angielsku z amerykańskim akcentem, więc to wielce prawdopodobne, ze był dawniej wojskowym.
Rozumiałaś ich. W Domu Fukuin nauki języków również nie zaniedbywano.
- Oj, ta delikatna dziewczyna nieźle by cię zaskoczyła, a teraz jedźmy – Twój pan zakończył tę rozmowę i wsiadł do środka, gestem nakazując ci za nim podążyć. Agent ochrony poszedł zaś zając miejsce na przednim fotelu pasażera.
Wnętrze to oczywiście był sam luksus: Szerokie, skórzane, wygodne sofy, miękki dywan, telewizor, gustowne oświetlenie itp. Oda Hachirobei rozsiadł się na kanapie przy tylnym oknie pojazdu, pozostawiając w twojej gestii, gdzie sama zechcesz usiąść.
- Przygotuj się na to, że trochę czasu w tej limuzynie spędzimy, Reinesse. Nie przylecieliśmy w najlepszej porze dnia. Korków pewnie nie unikniemy – wyjaśnił twój pan.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Reinesse

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 24/05/2015

PisanieTemat: Re: [+18] Mechaniczna Pomarańcza w Cyfrowym Świecie   Sro Maj 27, 2015 8:57 pm

W żadnym bądź razie nie przeszkadza. Zastanawiam się tylko, czemu akurat pomarańcza :P
-------
Kamienne oblicze? Cóż, na pewno słyszałam tego typu komentarz już nie raz w przeszłości. Szczerze mówiąc, nigdy sobie nic z tego nie robiłam. Jakiż jest w końcu sens w zmianie wyrazu twarzy dla kogoś takiego jak ja? Żaden, z wyjątkiem trenowania mięśni twarzy. Te zaś do niczego nie były mi potrzebne...
Z drugiej strony, analiza napięcia mięśniowego u innych ludzi zawsze należy do rzeczy przydatnych - dobry sługa zna humor swego pana i potrafi do niego dostosować swoją służbę.
Kiedy z limuzyny wysiadł szofer, przyłapałam się na surowym ocenianiu wszystkich procedur dotyczących wizytacji pana Hachirobeia. Nie było to jednak nic złego - zwyczajna ocena stosowności środowiska. Uwagę na pewno przykuwał czarnoskóry mężczyzna w garniturze. W jego wymowie niemal natychmiastowo wyłapałam amerykański akcent... a także nawiązanie do mojej osoby. "Delikatnie wyglądająca dziewczyna" na pewno nie mogło się odnosić do nikogo innego. Moja aparycja na pewno wskazywała na te cechy, jednak byłam przekonana, że posiadam niezbędne umiejętności, by zapewnić swojemu panu bezpieczeństwo.
Mój wyraz twarzy pozostawał niezmienny, obserwując to wszystko. W końcu Oda Hachirobei wsiadł do limuzyny. Wnętrze pojazdu na pewno było stosowne do mężczyzny o jego statusie majątkowym oraz społecznym - ciągle jednak miałam wrażenie, że memu panu wygodniej by było w tym momencie w rezydencji, w jego własnym gabinecie.
Również wsiadłam do samochodu, umiejscawiając się na pierwszym lepszym wolnym siedzeniu. Usiadłam, cały czas będąc wyprostowana - gdybym się "rozłożyła" czy też umiejscowiła swoje plecy na oparciu, mógłby być to znak nieuszanowania mego pana. Od niego też po chwili się dowiedziałam, że w tym pojeździe spędzimy dłuższą chwilę. Byłam na to przyszykowana - Tokio to w końcu duże miasto.
- Zrozumiałam. Uzbroję się w cierpliwość - odpowiedziałam z lekkim skinieniem głową. A następnie trwałam, czekając aż limuzyna dojedzie do celu. Na szczęście byłam w posiadaniu pożądanej cechy cierpliwości.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 24
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Re: [+18] Mechaniczna Pomarańcza w Cyfrowym Świecie   Sro Cze 03, 2015 6:14 pm

A to tylko tytuł pewnego filmu, który skojarzył mi się jakoś z twoją KP podczas czytania :)
---------------------
Ledwie zdążyłaś usiąść, a szofer włączył silnik i limuzyna ruszyła, opuszczając zaraz teren lotniska, by włączyć się w krwiobieg Tokio. Co tu dużo mówić. Stolica Japonii była ogromna. Gdzie nie spojrzeć tam setki samochodów i tysiące ludzi. Na przejściach dla pieszych przechodziły rzeki przechodniów. Utknięcie tutaj w kilometrowym korku to nie problem, ale kierowca był nie w ciemię bity i sprawnie manewrował długim pojazdem, kierując się takimi drogami, by podróż jak najmocniej skrócić. Korków całkiem nie uniknęliście, ale na pewno dzięki temu zaoszczędziliście sporo czasu.
*
Twój pan przez jakiś czas milczał, siedząc rozparty na sofie z przymkniętymi powiekami, ale nie wyglądało na to, aby drzemał. Raczej o czym rozmyślał. W pewnej chwili nieoczekiwanie spojrzał na ciebie. Uśmiechnął się, widząc, że siedzisz wyprostowana jak struna.
- Reinesse, możesz śmiało spocząć i oprzeć się. Jesteśmy tu tylko my dwoje i zapewniam cię, że nie uchybi mi, jeśli nie będziesz się sztywno trzymać etykiety. Przez ciebie czuję się jak w wojsku. – Zachichotał, ale wnet spoważniał i pochylił się w twoją stronę. –Przejdę do rzeczy. Skoro wybrałem cię do zadania wychodzącego poza kompetencje nawet mojej osobistej służby, doszedłem do wniosku, że winny ci jestem chociaż trochę objaśnić powody tej wycieczki. Tylko nie mów mi znowu, że nie musisz tego wiedzieć, a zadaniem służącego jest być tak, gdzie jego pan. Każdy człowiek ma mózg i niczego nie robi bezmyślnie. Jestem pewien, że się nad tym zastanawiasz. Tak więc, jedziemy do głównej siedziby DWRG, firmy która ową modę na digimony w ogóle rozpoczęła. Tak, tak, to oni stworzyli urządzenia pozwalające przenieść się do Cyfrowego Świata. Tak się składa, że stoi za tym mój stary przyjaciel i to on się ze mną całkiem niedawno skontaktował, zapraszając mnie tutaj. Motywem przewodnim są oczywiście „interesy,” o których mówić nie będę, ale zamierzam się rozejrzeć również, czy Cyfrowy Świat nie niesie jakowyś interesujących możliwości dla mojej własnej firmy. Dlatego chcę byś miała oczy szeroko otwarte.
Oda powiedział to co miał do powiedzenia i znowu zapanowała cisza, przerywana tylko przez klaksony stojących w korku samochodów. Gdzieś po godzinie od opuszczenia lotniska w głośniku rozbrzmiał głos byłego komandosa.
- Panie Hachirobei, zbliżamy się do siedziby głównej Digital World Research Group
- Jesteśmy szybciej niż się spodziewałem – rzekł twój pan. – Cóż, za niedługo się przekonam co takiego jest w tej modzie na digimony. A ty co o tym sądzisz, Reinesse? – zapytał się ciebie.
W międzyczasie limuzyna podjechała pod jeden z wielkich wieżowców, oznaczony wielkimi literami DWRG.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Reinesse

avatar

Liczba postów : 7
Join date : 24/05/2015

PisanieTemat: Re: [+18] Mechaniczna Pomarańcza w Cyfrowym Świecie   Pon Cze 29, 2015 9:13 pm

Miałam mały problem z czasem, mam nadzieję, że nic się nie stało z powodu mojej dosyć długiej nieaktywności :/
---------------
Setki samochodów i tysiące ludzi... Tokio było zupełnie, takim, jakie można by się spodziewać. Czy to było złe? Nie wiedziałam. Czy dobre? Również nie miałam pojęcia. Drugorzędne sprawy takie jak otoczenie nie powinny wywierać wpływu na mają obecną misję. Większą wagę powinnam przywiązywać cyfrowemu światu, ciągle jednak doskwierał mi brak wszelkich danych dotyczących tego miejsca. Czekałam więc cierpliwie, aż limuzyna dojedzie na miejsce.
Nie wiedziałam ile czasu minęło, kiedy pan Hachirobei postanowił się odezwać. Słysząc jego uwagę dotyczącą mojej postawy, postanowiłam odrobinę się rozluźnić, żeby dostosować się do życzenia mojego pana.
Dowiedziałam się również więcej odnoście "interesów", o których wcześniej wspominał Oda. DWRG... Niestety, ta nazwa nie była mi znana, albowiem cała moja wiedza o stworzeniach zwanych Digimonami nie była szeroka.
Kiwnęłam głową na znak zrozumienia.
- Oczywiście - rzekłam krótko. Nie było potrzeby udzielania bardziej skomplikowanej odpowiedzi.
Jakiś czas później były komandos ponownie się odezwał. Limuzyna przybyła na miejsce. Padło również kolejne pytanie od pana Hachirobeia.
- Nie słyszałam zbyt wiele o cyfrowym świecie, nie mam więc pojęcia, jak może wyglądać. Należy się chyba spodziewać czegoś wyjątkowego mając na uwadze rosnącą popularność Digimonów - odpowiedziałam po krótkiej chwili zastanowienia. W rzeczy samej, rzeczą dosyć tajemniczą był ten nowy trend. Jednak biorąc pod uwagę popularność gry, powinna być ona dosyć bezpieczna, a zapewnienie tego czynnika, jak i dogodnych warunków do prowadzeniu interesów panu Hachirobeiowi było w tym momencie moim najwyższym priorytetem.
Czekałam, aż szofer otworzy drzwi. Zaraz po tym udałam się do budynku DWRG razem z moim panem...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
GallAnonim
Administrator
avatar

Male Liczba postów : 240
Join date : 04/04/2015
Age : 24
Skąd : Kotlina Kłodzka

PisanieTemat: Re: [+18] Mechaniczna Pomarańcza w Cyfrowym Świecie   Wto Cze 30, 2015 12:43 pm

Okej. W porząsiu. Myślałem, że już nie wrócisz ;)
---------------------
- To bez wątpienia będzie wyjątkowe przeżycie – zgodził się z tobą twój pan.
Wkrótce drzwi stanęły otworem i wasza dwójka stanęła przed budynkiem. Zaraz potem limuzyna odjechała na parking podziemny, a do was dołączył czarnoskórzy członek ochrony DRWG. W trójkę wkroczyliście do holu budynku. Przywitał was tam tłum setek tłoczących się przy ladach ludzi.
- Jak widać nasz produkt jest bardzo popularny. Wszyscy ci ludzie pragną spędzić chociaż chwilę czasu w Cyfrowym Świecie i oderwać się od problemów, które mamy tutaj –[i] wyjaśnił ochroniarz. –[i] Mimo wysokich kosztów wycieczki, wszystkie znajdujące się na świecie terminale DRWG są oblężone w ten sposób. Na razie technologia pozwalające na udanie się na drugą stronę jest droga i skomplikowana, jednakże nasz resort badawczy pracuje już nad tańszym urządzeniem do użytku domowego, ale tym to się już pewnie profesor pochwali osobiście, panie Hachirobei. A teraz zapraszam w tędy
Ruszyliście za mężczyzną przez hol, a potem przeszliście przez drzwi do korytarza za nimi. Tam znajdowała się winda, do której wsiedliście i która zabrała was w górę. Kiedy tylko drzwi windy się rozsunęły, czekała na was gustownie ubrana kobieta w okularach.
- Witamy, panie Hachirobei. Nazywam się Yoko Tsukuda, jestem asystentką profesora Kamaitachiego. Chciałby może pan się odświeżyć przed podłączeniem, czy możemy przejść do tego od razu – odezwała się kobieta.
- Nie trzeba. Ja tam jestem gotowy, a ty Reinesse? – zapytał się ciebie.
Chciałabyś skoczyć do toalety przed udaniem się do Cyfrowego Świata?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ukrytaszuflada.blog.pl/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [+18] Mechaniczna Pomarańcza w Cyfrowym Świecie   

Powrót do góry Go down
 
[+18] Mechaniczna Pomarańcza w Cyfrowym Świecie
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Magiczne szkoły na świecie
» Sad pomarańczowy
» Pokemonowe Teorie
» X-men w świecie pokemon! - Gra Zerna (Część I)
» Najgorsza lekcja na świecie {Prowadzący: Gabriel i Ivari}

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Digimon Quartz :: Archiwum-
Skocz do: